Za kulisami: X-Files (Z archiwum X)

Kiedy słyszymy hasło „serial, który wzbudza dyskusję i do którego widzowie układają własne teorie” od razu przed oczami staje nam plansza tytułowa z napisem „LOST” albo czołówka „Detektywa”. Tymczasem na długo przed masowym rozpowszechnieniem się internetu (tu zwracam się więc do młodszych czytelników, nie pamiętających tych ponurych czasów) istniały inne dwa telewizyjne tasiemce, które również rozpalały wyobraźnię fanów na całym świecie. Niestety, rzadko kiedy mieli oni szansę podzielić się swoimi domysłami w szerszym gronie, dlatego pomału zapomina się, jak wielki miały one wpływ na rozwój telewizyjnej rozrywki. Pierwszy z nich to „Miasteczko Twin Peaks” autorstwa znienawidzonego przeze mnie Davida Lyncha. Drugi i ten, na którym skupi się niniejszy wpis, to oczywiście „Z archiwum X”.

Dzisiejsza odsłona fotograficznych wycieczek za kulisy kultowych produkcji będzie jednak inna niż zwykle. Dotychczas na KWP zamieszczałem zdjęcia, które w zdecydowanej większości weszły do szerokiego obiegu oficjalnymi kanałami – w dodatkach na płytach DVD, w artykułach opublikowanych w czasopismach filmowych czy pochodzących z albumów zdjęć należących do kolekcji samych twórców, którzy zdecydowali się na ich udostępnienie w internecie wiele lat po premierze. Tym razem będziecie mieli okazje zobaczyć skany ekspresowo wywołanych polaroidów, które pstryknięto z myślą o podtrzymaniu ciągłości przyczynowo-skutkowej.

Bardzo częstym błędem filmowców, występującym zarówno w filmach, jak i serialach jest nieścisłość w ubiorze lub charakteryzacji, mogąca pojawić się w przypadku niedopasowania sceny nakręconej przed cięciem, ze sceną dokręconą po cięciu montażowym. Aby uniknąć takich zgrzytów, skrupulatni twórcy albo zapamiętują wszystkie szczegóły danej sekwencji, albo przypominają ją sobie odtwarzając nagrany już materiał. Inni, jak na przykład ekipa „X-Files” uciekają się do uwieczniania aktorów w pełnej charakteryzacji na fotografiach, które następnie opisują (a potem wyrzucają). I właśnie te zdjęcia, które zniszczyć zapomniano, a które do sieci dostały się po internetowej aukcji serialowych pamiątek, możecie oglądać poniżej. Jak widać, David Duchovny i Gillian Anderson mieli miejscami spory ubaw z pozowania przed aparatem marki Polaroid. A my dzięki temu możemy przeżyć nostalgiczną, słodko-gorzką podróż za kulisy tej niesamowitej produkcji.

xfiles01

xfiles02

xfiles03

xfiles04

xfiles05

xfiles06

xfiles07

xfiles08

xfiles09

xfiles10

xfiles11

xfiles12

xfiles13

xfiles14

xfiles15

xfiles16

 

 A na zakończenie mały, już nie polaroidowy, bonus:

x-files-bonus