Jeśli tak wygląda piekło, to ja zaczynam chodzić do kościoła

Ilu na świecie jest ludzi w piekło wierzących, tyle jest jego wyobrażeń. Jedne wywołują uśmiech politowania, inne zachęcają wręcz do pełnego cielesnych uciech grzeszenia, a jeszcze inne potrafią przerazić do szpiku kości. Patrząc na makabryczne dioramy przygotowane przez mieszkającego w australijskim Melbourne Marka Powella nie sposób wyrzucić z głowy myśli, że artysta w piekle z pewnością już był. I wrócił, pokazując wszem i wobec to, co tam zobaczył. Mroczne, obrzydliwe, koszmarne – to najłagodniejsze z przymiotników, którymi można opisać jego dzieła. Powell celował jednak w te dosadniejsze. I, niech mnie szlag trafi, jeśli mu się nie udało.


Każdy z modeli zrobiony jest z drewna, plastiku i silikonu. Ten ostatni jest w zasadzie najważniejszym elementem konstrukcji, gdyż nadaje całości organicznego i mocno makabrycznego wyglądu. Czuć tutaj ducha Zdzisława Beksińskiego, widać też lekką inspirację filmami Guillermo del Toro („Labirynt Fauna” się kłania). Mimo wszystko udało się Powellowi dać na tyle dużo od siebie, że jego dioramy nie wyglądają na podróbki, tylko zaiste oryginalne prace. Żylaste stwory, krwiste, gnijące mięso, potworne szczegóły każdej prezentowanej scenki potrafią trwale zapisać się w pamięci i spowodować, że najbliższej nocy spać spokojnie nie będziemy. Przekonajcie się sami.

hell-01

hell-02

hell-03

hell-04

hell-05

hell-06

hell-07

hell-08

hell-09

hell-10

hell-11

hell-12

hell-13

hell-14

hell-15

hell-16

hell-17

hell-18

hell-19

hell-20

hell-21

hell-22

hell-23

hell-24

hell-25

hell-26

hell-27

hell-28

hell-29

hell-30

hell-31

hell-32

hell-33

hell-34

hell-35

hell-36

hell-37