KWP w TV, czyli drugie śniadanie przed kamerami

Tak się złożyło, że w lipcu tego roku zostałem zaproszony do udziału w panelu dyskusyjnym przez organizatorów See Bloggers i, mimo lęku przed publicznymi wystąpieniami (tzw. glassofobia), zdecydowałem wybrać się do Gdyni. Nie przypuszczałem, że ta niewinna wyprawa uruchomi łańcuch zdarzeń, którego ostatnim ogniwem będzie coś tylko z pozoru bardziej stresującego – rozmowa na żywo przed kamerami TVN24.

Podczas panelu dyskusyjnego o kulturze, zorganizowanego w ramach festiwalu blogerów, dość nieudolnie starałem się dotrzymywać kroku Katarzynie Czajce ze Zwierza Popkulturalnego, Joannie Pachli z bloga Wyrwane z kontekstu, Marcinowi Mellerowi (którego przedstawiać nie trzeba) i Piotrowi Buckiemu, pod którego ostrzałem pytań znalazła się nasza czwórka. Dyskusja zaplanowana na 45 minut zaiste trwała trzy kwadranse, ale jak się okazało, rozmowy o kulturze nie da się tak po prostu przerwać w pół zdania.

Tak sobie siedzieliśmy w Gdyni. Przed zadziwiający licznym gronem widzów.
Tak sobie siedzieliśmy w Gdyni. Przed zdumiewająco licznym gronem widzów.

Tak przynajmniej stwierdził Marcin Meller, który w ramach odpoczynku od polityki na czas ciszy referendalnej wymyślił, że warto by było nasze spotkanie powtórzyć w studio TVN24 w „Drugim śniadaniu mistrzów„. W takim samym składzie jak w Gdyni (z tym, że teraz odpytującym był prowadzący DŚM) spotkaliśmy się więc w Warszawie 5 września o 12:10. A co z tego wynikło, możecie zobaczyć oglądając wideo, do którego linkuję poniżej.

Wiedziałem, że decyzja o założeniu gorsetu była słuszna.
Wiedziałem, że decyzja o założeniu gorsetu była słuszna.

Chylę czoła przed moimi rozmówcami – dzięki nim udało się zapełnić czas antenowy efektownym tsunami słów, które tylko od czasu do czasu starałem się podtrzymać przynajmniej w połowie tak sensownymi argumentami, jakimi dysponowali oni (i one). Nadmienię tylko, że 40 minut znowu nam nie wystarczyło i 24 października spotkamy się podczas rundy finałowej. O tej samej porze, w tym samym miejscu – prawie w samo południe. Do zobaczenia!