Od dziś nie uwierzę już w prawdziwość żadnego zdjęcia znalezionego w internecie

Sporo mówi się o tym, że nie warto wierzyć w prawdziwość wszystkiego, co przeczytamy czy zobaczymy w internecie. Ludzie mają jednak to do siebie, że chcą wierzyć. Kiedyś przyjmowali za pewnik wszystko to, co zostało zapisane czy wydrukowane. Teraz nasza wrodzona łatwowierność każde nam automatycznie wkładać do szufladki „prawda” to, co mignie nam nam na social mediowej ścianie. Trudno jednak nie nabrać się na jedną czy drugą ściemę, gdy te wykonane są z pieczołowitością, której mogliby pozazdrościć prawdziwi kronikarze. Oszustwo, moi drodzy, stało się bowiem prawdziwą sztuką. Jeśli do tej pory tego zauważyliście, to dzisiaj się o tym przekonacie.

To fragment obrazu, prawda? PRAWDA?
To fragment obrazu, prawda? PRAWDA?

By pokazać drzemiący w fotografii stockowej potencjał, firma Adobe poprosiła czworo wirtuozów obróbki cyfrowej, by „odzyskali” skradzione bądź zaginione dzieła malarskie. Ich zadaniem było jak najwierniejsze odtworzenie kulturowego dziedzictwa przy użyciu wyłącznie znienawidzonego przez ceniących sobie prawdę internautów Photoshopa (ironizuję) oraz fotografii ilustracyjnej, wykorzystywanej głównie na billboardach i artykułach zamieszczanych w internetowych portalach. Wspomnieni śmiałkowie to utalentowani członkowie społeczności serwisu Behance – Karla Cordova, Jean-Charles Debroize, Mike Campau oraz Ankur Patar, a obrazy, które mieli zrekonstruować to odpowiednio: La mesa herida Fridy Cahlo, Święty Mateusz i anioł Caravaggia, Średniowieczne miasto nad rzeką Karla Friedricha Schinkela oraz Burza na jeziorze galilejskim Rembrandta.

To, moi drodzy, nie jest Rembrandt.
To, moi drodzy, nie jest Rembrandt.

Oczywiście praca nad każdym dziełem wymagała wielu godzin i setek, jeśli nie tysięcy fotografii, które były przycinane, zniekształcane, obracane, modyfikowane i Bóg raczy wiedzieć jak jeszcze zmieniane. Wszystko jednak zostało pobrane z istniejących już kadrów, o czym możemy się przekonać oglądając mocno przyspieszone podsumowania żmudnego dłubania w Photoshopie. Zaprawdę powiadam Wam – jest co oglądać, a efekty są zaiste powalające.

Średniowieczne miasto nad rzeką, Karl Friedrich Schinkel

Po lewej przeróbka autorstwa Mike'a Campau, po prawej oryginał
Po lewej przeróbka autorstwa Mike’a Campau, po prawej oryginał
Zdjęcia użyte w celu odtworzenia obrazu.
Zdjęcia użyte w celu odtworzenia obrazu.

La mesa herida, Frida Cahlo

Zdjęcie oryginału obrazu Fridy Cahlo, który ostatni raz widziano na wystawie w 1955 roku w Warszawie. Dzieło zaginęło w transporcie do innego muzeum.
Zdjęcie oryginału obrazu Fridy Cahlo, który ostatni raz widziano na wystawie w 1955 roku w Warszawie. Dzieło zaginęło w transporcie do innego muzeum.
Zrekonstruowane w Photoshopie dzieło autorstwa Karli Cordovej
Zrekonstruowane w Photoshopie dzieło autorstwa Karli Cordovej
Niektóre ze 120 zdjęć wykorzystanych do zrekonstruowania obrazu
Niektóre ze 120 zdjęć wykorzystanych do zrekonstruowania obrazu

Burza na jeziorze galilejskim, Rembrandt

Po lewej rekonstrukcja autorstwa Ankura Patara, po prawej oryginał
Po lewej rekonstrukcja autorstwa Ankura Patara (który sprytnie wkomponował siebie w obraz), po prawej oryginał
Zdjęcia stockowe użyte do cyfrowego zrekonstruowania obrazu Rembrandta
Zdjęcia stockowe użyte do cyfrowego zrekonstruowania obrazu Rembrandta

Święty Mateusz i anioł, Caravaggio

Po lewej, dla odmiany, oryginał, po prawej zaś rekonstrukcja autorstwa Jean-Charlesa Debroize'a
Po lewej, dla odmiany, oryginał, po prawej zaś rekonstrukcja autorstwa Jean-Charlesa Debroize’a
Jeszcze raz rekonstrukcja, tym razem w otoczeniu fotografii, które się na nią złożyły
Jeszcze raz rekonstrukcja, tym razem w otoczeniu fotografii, które się na nią złożyły