Ki Hui? Takiej sztuki jeszcze nie widzieliście

Jest taka scena na początku kultowego „Cube” (powtórzona później w pierwszej odsłonie „Resident Evil”), której nie powinni oglądać widzowie o słabych żołądkach. Chodzi oczywiście o sekwencję błyskawicznego krojenia ludzi w zgrabną kosteczkę, podczas ich prób wydostania się z uzbrojonych w szatkownice pomieszczeń. Nie wiem czy autor rzeźb, które chciałem Wam zaprezentować dzisiaj, widział wspomniane filmy, ale patrząc na efekty jego pracy, można dojść do wniosku, że jest ich największym fankem. Takiej sztuki jeszcze nie widzieliście.

I na pewno nie zgadniecie, jakiej narodowości jest mężczyzna, który zdecydował się pokroić klasyczne posągi, pokazując zwiedzającym tę czy inną galerię, co tak naprawdę skrywają w środku. OK, niedziela wieczór to niezbyt odpowiednia pora na zagadki, więc nie będę się wygłupiał i od razu napiszę, że stworzył je niejaki Cao Hui, bardzo utalentowany obywatel Państwa Środka. Pan Hui (zrobiłem to specjalnie) zachęca ludzi do wchodzenia w interakcję z jego dziełami, tak by filmowych do tej pory widoków mogli doświadczyć na własnej skórze. Jakkolwiek niepoprawne gramatycznie mogło być poprzednie zdanie.

Hui doskonale potrafił połączyć sztukę z anatomią, co zresztą udowodnił nie pierwszy raz. Poniżej znajdziecie jeszcze kilka przykładów dzieł przez niego stworzonych, doskonale łączących przedmioty domowego użytku i… ludzkie bebechy.

Za podesłanie tematu do wpisu dziękuję anonimowemu czytelnikowi.