Zabytki starożytności. Jak wyglądały naprawdę?

Nie wiem jak Wy, ale dla mnie największym urokiem podróżowania jest odwiedzanie ruin. Nie pięknych wymuskanych pałaców czy odrestaurowanych zamków, ale właśnie pozostałości po tym, co lata świetności ma już dawno za sobą. Dlatego tak bardzo lubię zajeżdżać do Krzyżtoporu, a nieco mniej do Łańcuta. Dlatego też będąc w Egipcie bardziej bawiłem się w Luksorze, niż w Kairze. Wszystko dlatego, ze w zrujnowanych miejscach łatwiej pobudzić wyobraźnię. Dlaczego w ogóle o tym piszę?

Ano dlatego, że wpadły mi w ręce animowane grafiki przygotowane dla Expedii, a prezentujące ruiny właśnie w czasie ich cyfrowej rekonstrukcji. Teoretycznie nie powinienem ich tu wrzucać, ze względu na fakt, że odzierają ilustrowane miejsca z tajemniczości. Niemniej oglądanie kolejnych stadiów odbudowy czegoś, co raczej ruiną pozostanie już na zawsze sprawia na tyle dużo frajdy, iż postanowiłem zadziałać wbrew sobie i pokazać je Wam.

Drugim powodem, dla których publikuję je na KWP jest oczywiście fakt, że twórcami poniższych poklatkowych animacji są Polacy – Maja Wrońska i Przemek Sobiecki. Jak Wam się podoba ich wizja?

Świątynia w Luksorze
Area Sacra di Largo Argentina w Rzymie
Zamek na 39 mili Muru Hadriana w Anglii
Piramida Słońca w Meksyku
Partenon w Atenach
Piramida Nohoch Mul w Meksyku
Świątynia Jowisza w Pompejach

PS: W Kairze nie bawiłem się dobrze w sumie dlatego, że dzień przed wyjazdem dostałem udaru i sraczki jednocześnie. Życie.