Jeśli podoba ci się ten wpis, zapal światło

Głosowania za pomocą wiadomości SMS, choć najmniej lubiane przez osoby głos oddające, są najbardziej hołubione przez stacje telewizyjne i rozgłośnie radiowe. I to nie dlatego, że dają najbardziej wymierny efekt (są w teorii odporne na oszustwa), ale dlatego, iż przynoszą wyżej wymienionym zyski, których nie wygenerowałyby innymi metodami. Wszyscy pamiętamy też irytujący boom na „konkursy” zawierające w nazwie człon „audio” lub „tele” i niesmak jaki budziły wśród nieco bardziej rozgarniętych widzów. Truizmem będzie napisanie, że nie zawsze to tak wyglądało. Jak jednak oddawano władzę w ręce widzów w czasach, gdy demokracja kojarzyła się z bliską stu procent frekwencją wyborczą i dorzucaniem kart do niezapieczętowanych urn? Czytaj dalej