A ty, co robisz z drobniakami? I jak ci nie wstyd?

Muszę przyznać, że nie mam pojęcia, co zrobić z drobnymi gromadzącymi się w portfelu. Nie bardzo mam ochotę wrzucać je do automatów z jedzeniem i przybierać na wadze (są jakieś granice), nigdy nie wyrobiłem w sobie nawyku chowania monet w skarbonce, monety więc najczęściej zalegają na półkach, rozrzucone bez wyraźnego pomysłu. Nigdy też nie przypuszczałem, że to, co za sprawą kilkuletniego dziecka głównie wala się po mieszkaniu, można wykorzystać w tworzeniu wpadających w oko konstrukcji. Wystarczy do tego szalenie dużo cierpliwości i wysoce rozwinięty zmysł równowagi. Czytaj dalej