8 przyziemnych czynności, których w filmie nie uświadczysz

29 uwag do wpisu “8 przyziemnych czynności, których w filmie nie uświadczysz”

    1. Nie piszę, że to przyjemne i nie sugeruję, że jeśli już mieliby pokazać, to ze zbliżeniami. To że tego nie ma świadczy o sztuczności świata przedstawionego 🙂

      Polubienie

  1. Punkty 3,4,6, 7 oraz 8 są zwyczajnie nieprawdziwe, no chyba,że ktoś ogląda same amerykańskie komedie romantyczne…co do punktu drugiego może w filmach nie ma motywu ładowania komórki (bo to średnio fascynujący obraz) ale często bohaterowie zmagają się z padnięciem baterii w telefonie, a więc i ten przykład słaby.

    Polubienie

    1. Przykłady, przykłady 🙂

      Wiadomo, że trochę przesadzam, ale chyba zgodzisz się ze mną, że 3, 6 i 7 bohaterom filmowym idzie zdecydowanie zbyt łatwo.

      Polubienie

      1. Co do pracy:
        Polecam „Łowcę jeleni” – tam pracują i hutnicy i pracownicy domu opieki dla weteranów i prostytutki. „Taxi driver” – tu z kolei Robert de Niro z tymi samymi zaburzeniami, ale w innym zawodzie. „Ghost dog” – sprzedawca lodów. „Kill Bill” – pianista. „Pianista” – prawdopodobnie zarządzanie magazynem żywności w Getcie. „Znachor” – znachor. „Chłopi” – chłopi. „Golem” – kominiarz, sprzątaczka, artysta tworzący linoryty, reżyser, dziewczyna naprawiająca lalki. Z kolei bezsensowną pracę maja wszyscy bohaterowie „Obi-oba koniec cywilizacji”, poza może bibliotekarzem przerabiającym książki na „paszę”.
        Aha – jeszcze Robert De Niro w „Boys life” jako mechanik i w „Depresji gangstera” jako aktor. No i fizyk nuklearny i sprzedawczyni w „Dyktatorze”. Nie mówiąc o prawie całym dorobku bolszewizmu i stalinizmu (oraz nieco pokrętnie filmy Barei, gdzie każdy pracuje, ponieważ pracując łatwiej kombinować i oszukiwać każdego – więc palacze-meliniarze, kioskarka sprzedająca mięso, policjant udzielający porad zdrowotnych (obywatelu, nie siedź na betonie, bo dostaniesz wilka), pracownicy MSW piszący piosenki).
        I nie jest to głupia, Hollywoodzka papka (czasem to głupia wschodnioeuropejska papka jak „Dziewczyna i jej ciągnik i 1200% normy do wyrobienia”, ale praca jest;)

        Gotowanie – kilka filmów z de Funesem, każdy film z akcja w okolicy Bożego Narodzenia lub Święta Dziękczynienia, z programów realizujących misję TVP to „Klan” (odkąd można lokować produkty), Pieczenie dzika przez Galów i młodego Stuhra. Znalazłem jeszcze „No reservations”.

        Pranie wynika raczej ze specyfiki umiejscowienia akcji – u siebie piorą więźniowie albo koty i myszy mieszkające w kreskówkach na przedmieściach, ale w dużych miastach w małych mieszkaniach nie ma miejsca na okna, a co dopiero pralki (stąd zarówno „Bullet proof”, „Jaś Fasola”, „Przyjaciele”, czy z drugiej strony filmy, w których bohater zaczyna od pracy w pralni, a kończy jako gwiazda rapu), wyjątkiem jest Hong-Kong w „Chungking Express”, tyle, że tam z racji braku miejsca na pralkę, policjant pierze ręcznie.

        A potrzeby fizjologiczne – „Two girls, one cup”, żeby długo nie szukać.

        Polubienie

      2. Dzięki za niesamowity (chyba najdłuższy i najbardziej wnikliwy w historii KWP) komentarz!

        Co do filmów związanych z pracą, to one pokazują pracę bo o niej opowiadają. Mi bardziej chodziło o filmy nieopowiadające bezpośrednio o jakimś zawodzie, jednak pokazujące, że dany bohater faktycznie gdzieś pracuje (i nie jest to biuro) [część z przykładów, które podałeś są naprawdę dobre i stanowią znakomity wyjątek od reguły :)]

        A propos gotowania/prania – wszystko co piszesz, jest prawdą. Jednak tak jak w przypadku innych przykładów przeze mnie opisanych, bardzo rzadko jest pokazane właśnie coś takiego. Najczęściej mamy problem liźnięty sztampowo. Filmy operują na schematach, których przeciętny kinoman nie zauważy, ale osoba konsumująca kinematografię w ilościach wskazujących na łakomstwo, łatwo zauważy powtarzający się składnik i prędko nim się znudzi.

        A co do srania, to cieszę się, że dwoje dziewcząt i szklanka nie zaliczyło jednak debiutu w wersji pełnometrażowej 😉

        Polubienie

  2. 6 – polecam „życie biurowe” oraz aby była praca ciężka fizycznie to „ognisty podmuch”, brak pracy? „w pogoni za szczęściem”

    Polubienie

  3. Mnie zawsze zastanawiało, w którym momencie znikają skarpetki. Seksowne jest rozpinanie koszuli, ściąganie spodni, nawet zsuwanie majtek! Kiedy jednak do cholery znikają skarpetki! Zawsze się nad tym zastanawiam, gdy sama dochodzę do owego filmowego impasu… tc

    Polubienie

  4. Z telefonami to jest jeszcze jedna ciekawa sprawa – jeśli akcja dzieje się w domu osoby, do której ktoś dzwoni, nieraz mija minuta zanim ona ten telefon odbierze. Wystarczy, żeby to główny bohater gdzieś zadzwonił, by w czasie krótszym niż sekunda uzyskać połączenie, które zostanie natychmiastowo odebrane. O ile to może być całkiem logiczne w przypadku telefonów do miejsc typowo usługowych, to natychmiastowe odebranie telefonu przez osobę prywatną jest już mocno naciągane.

    Polubienie

  5. Z tą pracą to troche przegięcie, w wielu filmach są pokazane prace inne niż biurowe 🙂 W małej ilości filmów sa policjanci jeżdżący samochodem, hycle, kierowcy taxi, sprzątacze, sprzedawcy, kelnerzy, itd. ? Albo chociażby robotnicy drogowi z Bon Temps w True Blood. 🙂

    Polubienie

  6. ad. 1 W „Zabić księdza” Agnieszki Holland, scena kiedy parka doprowadza się do stanu używalności po łóżkowych harcach.Pewnie było to potrzebne do budowania postaci jednak na ekranie nie prezentuje się wcale najlepiej.
    ad. 8 mycie ząbków w filmowej rzeczywistości zostało fajnie sparodiowane w „Dniu świra”.

    Polubienie

  7. Ad. 8 W filmie „Czterej bracia” Mark Wahlberg ma długą, pełną zadumy scenę na toalecie (czyta nawet gazetę/książkę i rozmyśla nad swoim dalszym postępowaniem). I nawet kończy mu się papier toaletowy!
    I w tym samym filmie Ad. 5 – choć tutaj gotowanie sprowadza się do polewania sosem indyka znajdującego się w piekarniku. Ale zawsze coś… Bekonu brak.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s