Nie masz pomysłu? Ukradnij. I tak nikt nie zauważy

9 uwag do wpisu “Nie masz pomysłu? Ukradnij. I tak nikt nie zauważy”

  1. Nic nie jest oryginalne. Kradnij ze wszystkiego, co wpływa na twoją
    inspirację lub napędza twoją wyobraźnię. Wchłaniaj stare filmy, nowe
    filmy, muzykę, książki, obrazy, fotografie, wiersze, sny, przypadkowe
    rozmowy, architekturę, mosty, znaki drogowe, drzewa, chmury, zbiorniki
    wodne, światło i cienie. Wybieraj tylko te rzeczy, z których masz kraść,
    które przemawiają bezpośrednio do twojej duszy. Jeśli tak zrobisz,
    twoje prace – i kradzieże – będą autentyczne. Autentyczność jest
    bezcenna; oryginalność nie istnieje. I nie zawracaj sobie głowy
    ukrywaniem swojego złodziejstwa – obnoś się z nim, jeśli masz na to
    ochotę. W każdym razie zawsze pamiętaj, co powiedział Jean-Luc Godard:
    „Nie chodzi o to, co skądś zabierasz – chodzi o to, gdzie zabierasz.”

    Polubienie

    1. Ładnie powiedziane 🙂 Od siebie dodam „czytaj jak motyl, pisz jak pszczoła” (cytat Pullmana) – po inspiracje sięgać warto i należy, natomiast co z nich wyrośnie zależy tylko od nas. A zestawienie zdjęć jak zwykle ciekawe.

      Polubienie

  2. Kurcze… Z prasową jest nie do końca tak…
    Oczywiście, kadry się powtarzają, ale dlaczego?

    Po pierwsze – media zachowują resztki przyzwoitości i nie ilustrują
    bieżących wydarzeń archiwalnymi zdjęciami. Po prostu nie wypada, no… 😉
    Po drugie – przyjrzyjmy się cyklowi życia zdjęcia:

    Agencja wysyła fotoreportera. On robi swoje, jest zawodowcem, zna pracę kolegów, jest na bieżąco. Robi zdjęcia, dużo zdjęć, w tym „sprawdzone kadry”.
    Zsyła zdjęcia do agencji. Następnie fotoedytor przesiewa efekt pracy
    reportera, opisuje i wystawia na sprzedaż mediom. Tutaj kupują je
    dziennikarze, wydawcy, fotoedytorzy etc. Kupują zgodnie z celem: fot ma
    podnieść dramaturgię materiału, wpłynąć na sprzedaż, zwiększyć
    klikalność, przyciągnąć widza, etc, etc, etc. Więc wybierają takie, co to ten cel
    osiągną. 😉

    Wiemy już zatem, jakie foty się sprzedają. Wie to i fotoreporter, więc dlaczego ma celowo sabotować swoje źródło dochodu?

    Jak mawiał inż. Mamoń – jak ma mi się podobać piosenka której nie znam? 😉

    Polubienie

  3. Niezłe. Gdybyś zrobił sam wszystkie kolaże, to byłby to news, który mógłby być linkowany z każdego miejsca na świecie. Ja osobiście nie widzę nic złego w takiej praktyce, tj. w takim samym kadrowaniu zdjęć.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s