Tak, czyli nie. I zrozum tu człowieka!

16 uwag do wpisu “Tak, czyli nie. I zrozum tu człowieka!”

  1. @ autorka:
    „Kolejnym prostym gestem, używanym przez nas na co dzień, jest wskazanie
    kogoś palcem lub zaproszenie kogoś poprzez tego palca zginanie. ”

    CO? za pokazywanie palcem a tym bardziej nawoływanie kogoś zginaniem tego palca dostaniesz na bank w : Polsce, Niemczech, Litwie, Danii i pewnie w innych krajach. Tak to dzieci można „nawoływać”, ewentualnie „pan prezes” jeśli jest burakiem.

    „vegeta” – „dla naszych dalszych zachodnich sąsiadów”
    czyli kogo? francuzów?

    „Pozytywny dla nas, na Bliskim Wschodzie bardzo wulgarny i obraźliwy gest, oznaczający w niektórych przypadkach śmiertelne zagrożenie.
    W naszej kulturze utarł się zwyczaj wystawiania kciuka przez
    autostopowiczów. Na takiej wyglądającej zupełnie niegroźnie Sardynii
    ludzie są bardzo na niego wyczuleni. Dlatego będąc tam, nie liczmy na
    jakąkolwiek życzliwość tubylców – żaden z nich nie zatrzyma się by
    podwieźć nas do celu. Prędzej na cel obierze sobie nas właśnie.”

    nie rozumiem, rozjadą nas bo jesteśmy zagrożeniem, czy że ich obrażamy? Czy może po prostu nas zignorują, a część o rozjechaniu jest wymysłem autorki?

    „victoria” totalnie rozróżnił bym brytyjskiego fucka od ogólnoświatowej wiktorii.
    raczej bym napisał żeby na wyspach nie pokazywać w ten sposób dwóch curry/piw/czegokolwiek, bo możemy dostać w nos.

    Jako ciekawostka, w Danii często gwiżdżą na dzieci żeby je przywołać lub zwrócić uwagę. czasem również na dorosłych, co szczególnie denerwowało wschodnio-europejczyków, bo u nas tak psy się woła.

    ogólnie temat ciekawy, tylko tekst nie dopracowany.

    Polubienie

    1. Odpowiem w imieniu autorki:

      1. Tak, Francja graniczy z RP.
      2. Anegdotka o rozjeżdżaniu przewija się w internecie od jakiegoś czasu. Zwłaszcza w kontekście Sardynii.
      3. To o Danii bardzo ciekawe, może w drugiej części się znajdzie. O ile autorka się podejmie 🙂
      4. Co do ostatniego zdania – autorka debiutuje, dajmy jej taryfę ulgową. Ja dałem.

      Polubienie

      1. @ 2
        no właśnie, czyli albo zachodni sąsiedzi (Niemcy), albo Francja która sąsiadką nie jest.

        Inna ciekawostka, choć nie wiem czy w temacie. Tych paru Afrykańczyków których poznałem lubi trzymać się za ręce, czy to po powitaniu w trakcie gadki szmatki typu „co słychać” czy np w trakcie spaceru. I tutaj szok kulturowy jest, bo część grupy z PL od razu bez zastanowienia „pedałami” rzucała.
        jest o tym tez notka w Wiki.
        http://en.wikipedia.org/wiki/Holding_hands

        Polubienie

  2. Zabrakło info o konsekwencjach uspokajania kogos w Grecji gestem płaskich otwartych dłoni, który u nich jest obraźliwy. Poza tym wkradło się parę literówek, a żart o rozjechaniu na Sardynii jest żywcem wzięty z innego artykułu o gestach, poza tym spoko

    Polubienie

    1. 1. Będę wdzięczny za wskazanie literówek 🙂
      2. Do tekstu o Sardynii odnoszę się w komentarzu niżej. Proszę nie winić autorki – to wtręt mojego autorstwa.

      Polubienie

      1. Ależ proszę:
        „otwartą ręka” – ręką
        „oczekując na odpowiedź twierdząca lub przeczącą” – twierdzącą
        i jeszcze gratis pleonazm „tylko i wyłącznie” – tylko
        #grammarnazi

        Polubienie

      2. Dwa pierwsze poprawiłem.
        Konstrukcja zdania z pleonazmem (nawias) wskazuje, że zdanie jest napisane półżartem, więc ingerować w to nie będę 🙂

        Dziękuję za korektę. Muszę zatrudnić Cię na etat 🙂

        Polubienie

  3. odnośnie wojny stuletniej – było raczej odwrotnie – rycerze francuscy wygrażali że jak dorwą łuczników angielskich (łucznicy przyczynili się do zwycięstwa np. pod Azincourt- byli znienawidzeni prze rycerzy ponieważ walczyli na odległość) to odetną wszystkim złapanym łucznikom te palce – tak to ja wyczytałem ( i oczywiście nie ma to nic wspólnego ze znakiem viktorii)

    Polubienie

    1. http://en.wikipedia.org/wiki/V_sign

      „According to the story, the French were in the habit of cutting off the arrow-shooting fingers of captured English and Welsh longbowmen, and the gesture was a sign of defiance on the part of the bowmen, showing the enemy that they still had their fingers.”

      W wolnym tłumaczeniu, autorka ma rację. Chociaż cała anegdotka jest na poły legendarna. Mnie uczyli tego na studiach na historii Wielkiej Brytanii.

      Polubienie

      1. ale przecież nie chodzi o ten gest – tylko z odwrócona ręka – w sumie zależy od źródła – dyskusja na zasadzie co było pierwsze jajko czy kura
        jedna historia drugiej nie wyklucza – ponieważ Francuzi chcieli obcinać palce łucznikom angielskim a Anglicy pokazywali że mają jeszcze te palce – ale zaczęło się od francuzów którzy chcieli obcinać palce – i to na tyle

        Polubienie

      2. Z naszej wymiany argumentów wynika jedno – gest narodził się niemal równo 600 lat temu. Anglicy, którzy są chyba najliczniejszym narodem wciąż z niego korzystającym, podają, że pochodzi właśnie z czasów bitwy pod Azincourt. Więc o błędzie mowy być może 🙂

        Polubienie

      3. chociażby Niemców jest więcej niż anglików ale nie czepiam się – jeżeli chodzi o ten gest zgadzam się nie wnikając kto go pierwszy używał ( w sumie dla zwykłego czytelnika jest to nieistotne) ale wypacza historie ( oczywiście jest to tylko ciekawostka ) podobnie się ma z gestem Rzymskim podczas walki gladiatorów – ale to już zupełnie inna historia ( podobnie wypaczona) 🙂
        P.S.
        Czasami przeglądam stronkę z zaciekawieniem, jest sporo fajnych informacji i fotek.
        Pozdrawiam.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s