Kłamstwo powtórzone tysiąc razy

10 uwag do wpisu “Kłamstwo powtórzone tysiąc razy”

  1. Jest tego na prawdę sporo. Na przykład częsty chwyt w slapstikowych komediach, czyli gaz rozweselający który wcale nie rozwesela. Powoduje zwolnienie hamulców i większą podatność emocjonalną. Jeśli wypuszczą taki gaz w pokoju i zaczną opowiadać dowcipy, to człowiek zacznie się śmiać, ale równie dobrze może płakać jeśli taki jest nastrój. Tymczasem w wielu filmach samo tylko wypuszczenie gazu ma powodować że człowiek się śmieje nawet jak nie ma nastroju.

    Inny mit to odrzucanie w tył człowieka trafionego kulą – trzeba by użyć na prawdę sporego kalibru aby trafiony człowiek wyleciał w powietrze, zwykle po prostu się przewraca.

    Dużo uproszczeń promują seriale kryminalne, jak CSI. Potem człowiekowi się wydaje że sprawę można rozwiązać w jeden dzień.

    Polubienie

  2. Mnie zawsze śmieszą sceny z użyciem komputerów – zwykle na terminalu komputerowym wyświetla się wielkie „PASSWORD” z polem tekstowym do wpisania hasła. Po wpisaniu zwykle wyskakuje nie mniejsze, czerwone „ACCESS DENIED” lub radosne, zielone „ACCESS GRANTED”. Wszystkie sposoby włamywania się do komputerów, sieci, uzyskiwania dostępu – to zwykle niesamowite bajki 🙂

    Polubienie

  3. Wybuchy to generalnie temat rzeka, bo akurat tutaj Hollywood zafundowalo swoim widzom spora porcje mitow. Ja moge dorzucic to, co pamietam z lekcji (fizyki chyba). Reakcja czlowieka na taki wybuch. Wiadomo jak to wyglada na ekranie – przerazenie, skok, bum, sila odrzutu, lekki zawrot glowy i otrzepujac sie bohater biegnie dalej (ewntualnie lezy pod jakim gruzowiskiem, zdecydowanie jednak przytomny w pelni gotowy do biegu ;)). W rzeczywistosci sila wybuchu nie powoduje, ze uczymy sie sztuki latania, a ‚przechodzi’ przez cialo powodujac najpewniej smierc, ewentualnie obrazenia na tyle powazne, ze na nogi dlugo raczej nie staniemy.

    Polubienie

    1. W przypadku zwykłego wybuchu, nie powstaje fala uderzeniowa więc nie ma nawet niszczącego podmuchu. Fala uderzeniowa wywołana detonacją jeśli nie jest na tyle silna aby przewrócić, może natomiast wywołać pęknięcie bębenków usznych. Tak czy siak – filmowe efekty nijak się do tego mają.

      Polubienie

  4. Uwielbiam podawanie tabletki w stanach przed- lub zawałowych. Włożenie jej do ust pomaga zatrzymać konwulsje, zgryzienie przywraca jaźń, a połknięcie wymazuje całkowicie pamięć organizmu o ataku. Kosmici odwiedzający USA lub podejmujący obywateli tegoż państwa gościną poza Ziemią posługują się swobodnie angielszczyzną (ale raczej tą z Webstera, niż oksfordzką). Kobieta lub żółtodziób, aby udowodnić widzom, że potraf posługiwać się bronią – koniecznie musi ją na naszych oczach przeładować. Główny bohater i jego wspólnicy działają w pełni świadomie, dzielnie biegają i skutecznie walczą wręcz po (niekiedy wielokrotnym postrzale), z nożem w udzie, czasami złamaniem jednej kończyny, co szczególnie docenić może każdy kto choć raz wżyciu skaleczył się w palec lub kopnął palcami stopy w niezauważony w porę mebel… Można by zilustrować takimi przykładami całą historię Fabryki Snów. No właśnie – dpoóki pamiętamy, że „snów”, nie zgłupiejemy. Pozdrawiam

    Polubienie

  5. Uwielbiam podawanie tabletki w stanach przed- lub zawałowych. Włożenie jej do ust pomaga zatrzymać konwulsje, zgryzienie przywraca jaźń, a połknięcie wymazuje całkowicie pamięć organizmu o ataku. Kosmici odwiedzający USA lub podejmujący obywateli tegoż państwa gościną poza Ziemią posługują się swobodnie angielszczyzną (ale raczej tą z Webstera, niż oksfordzką). Kobieta lub żółtodziób, aby udowodnić widzom, że potraf posługiwać się bronią – koniecznie musi ją na naszych oczach przeładować. Główny bohater i jego wspólnicy działają w pełni świadomie, dzielnie biegają i skutecznie walczą wręcz po – niekiedy wielokrotnym – postrzale, z nożem w udzie, czasami złamaniem jednej kończyny, co szczególnie docenić może każdy kto choć raz wżyciu skaleczył się w palec lub kopnął palcami stopy niezauważony w porę mebel…
    Można by zilustrować takimi przykładami całą historię Fabryki Snów. No właśnie – dopóki pamiętamy, że „snów” – nie zgłupiejemy. Pozdrawiam

    Polubienie

  6. Jako stary telefoniarz mogę się odnieść do wątku z namierzaniem telefonów. Jest to spadek z czasów central z wybierakami. Jeśli znasz film „Prywatne śledztwo” (albo „Zabij mnie glino”- wybacz staremu słabą pamięć :-)) jest tam śliczna scena, gdy panowie szukający bandyty biegają po pomieszczeniu centrali i sprawdzają, gdzie dany wybierak jest. Czyli znamy abonenta a później po kabelku sprawdzamy kto do niego zadzwonił. Jeśli dzieje się to w ramach jednej centrali- to jesteśmy w domu (oczywiście- domu złoczyńcy). Jeśli nie- wiemy że leci to na centralę tranzytową. I wówczas wszyscy mają problem (prócz złoczyńcy ma się rozumieć). A co do mitów telefonicznych- to uwielbiam walenie słuchawką po widełkach ( i krzyczenie „Operejtor! operejtor!)- czyli spadek po wieeeelce starych czasach, gdy przełączało się wtykami bananowymi rozmowy, oraz taki sam prefiks (555….) jeśli ktoś w amerykańskim filmie gdzieś dzwoni ;-).

    Polubienie

  7. Ja bym jeszcze dwa popularne mity dopisała: powtarzana do znudzenia informacja o wykorzystywaniu przez człowieka na co dzień tylko 10% mózgu oraz dźwięki w próżni kosmicznej.

    Polubienie

  8. Czuję się oszukana z tym namierzaniem;) mnie zawsze śmieszy sposób prowadzenia reanimacji przez lekarzy w serialach nie tylko polskich ale i zagranicznych, on i defibrylacja nawet przy asystolii. Pacjenci oczywiście swietnie dochodzą do pełnej sprawności po tych zabiegach! 🙂

    Polubienie

  9. No cóż ludzie w tym zwariowanym pędzącym do nikąd świecie potrzebują czasem bajek. Problem w tym jak zaczyna się wierzyć bezgranicznie i bezkrytycznie w te bajki. Jak mawiał klasyk- myśl myśl, to cale nie boli. Nawiasem mówiąc tricki i efekty specjalne rodem z Hollyood, Bollywood itd. itp. etc. to nic w porównaniu z cudami Matki Natury- tu nie ma ściemy. Wielki ukłon!!!!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s