5 powodów, dla których warto iść na "Łotra 1". Oraz 3, które niemal go położyły

15 uwag do wpisu “5 powodów, dla których warto iść na "Łotra 1". Oraz 3, które niemal go położyły”

  1. O, własnie zamierzam w święta iść na to kina 😀 Całe „Gwiezdne wojny” oglądałam w ramach „nieszczególnie ambitnej rozrywki” więęęc i tutaj nie spodziewam się szału. W zasadzie 90% puszczanych w kinie filmów, które widziałam, nie porywa mnie szczególnie. Ale cieszę się, że jest jakaś recenzja, bo miałam lekkie obawy, że to jednak będzie coś niestrawnego, i moja przyjaciółka, która „Gwiezdnych wojen” nie lubi, ale twardo ze mną chodzi, jednak się obrazi 😀

    Polubienie

  2. Ostatnia scena może do błyskotliwych nie należała ale trzeba pamiętać, że to „tylko” Gwiezdne Wojny. Wychodząc z seansu byłem pod wielkim wrażeniem efektów specjalnych i nie mówię tutaj o laserach, latających statkach itp, chodzi mi o komputerowe odwzorowanie pewnych postaci 😉 Mistrzostwo świata! To pokazuje poziom technologii jaki osiąga kino. Mieliśmy już odmłodzonego Arnolda w terminatorze czy nawet A.Hopkinsa w „Westworld” ale tu mamy coś niesamowitego. I taka myśl mnie naszła wychodząc z kina „a może za 10-15 lat aktorzy w ogóle nie będą potrzebni?” 😉 Na pewno co raz częściej będą „wskrzeszane” osoby, bohaterowie, których już nie ma i za X lat nie będzie to nic nadzwyczajnego. Na dzień dzisiejszy jest. 8/10

    Polubienie

  3. Tak myślałem. Nie widziałem filmu, ale widziałem trailer i od razu stwierdziłem – to będzie aktorstwo klasy C, a najlepszą „rolę” zagra robot…… Potwierdza Pan moje przypuszczenia, że to będzie podróba SW mimo tego, że posiadają pełne prawa do produkcji… Ale to już było widać po dennym rozczarowującym SW 7, gdzie najlepszą rolę zagrał Mark Hamill, a w zasadzie tylko połowę roli, bo drugie 5 sekund uwalił…. Znak czasów – aktorzy nie myślą o tym, by dobrze zagrać, ale o tym, że teraz będą sławni. Dzieciaki naoglądały się pierwszych filmów SW i wyobrażają sobie, że są Lukiem, albo Hanem Solo, zamiast grać swoją postać…. Co do części 1-3 – na początku byłem nimi mocno rozczarowany, bo wydawały mi się skierowane do widza w wieku 10 lat, ale jak już to rozgryzłem…. to są świetne filmy polityczne. Stopień zawoalowania przewyższa wszystkie inne światowe produkcje pod każdym względem. Delicje…..

    Polubienie

  4. Trafna recenzja 🙂 Spodziewałem sie konieczności poprzymykania oka na wiele elementów fabuły czy scenariusza i tak było – jak zawsze…ale to przeciez GW a nie Almodovar 😉 K2SO rozwala system. Bitwa w ostatniej części naprawdę klasowa. Jakościowo wogole świetnie nakręcone. Obowiązkowo trzeba zobaczyć jesli lubisz trylogie. Dobrej zabawy.

    Polubienie

  5. Miałem identyczne skojarzenia z Marvinem i „Szeregowcem Rayanem”. Muszę przyznać, że mnie też patos przywalił parę razy. Jednak nawiązania do poprzednich filmów pasowały jak dla mnie bardzo dobrze.

    Polubienie

  6. Mam nadzieję że „Łotr-1” będzie filmem który pozwoli mi poczuć dreszcz emocji z „Imperium kontratakuje” bo niestety po „Przebudzeniu mocy” z kina wyszedłem zawiedziony.

    Polubienie

  7. Zupełnie się nie zgadzam z ostatnim punktem, dla mnie ostatnia scena (abstrahując od kwestii moralności odmładzania przez CGI) była jednym z mocnych punktów filmu.

    Polubienie

  8. Byłem wczoraj w kinie na tym filmie. Nie mogę powiedzieć żeby mnie rozczarował, wręcz przeciwnie. Spodziewałem się dynamicznej akcji, laserów, przygody, statków kosmicznych, innych planet, innych ras itp, itd. Otrzymałem to czego się spodziewałem. Rozrywka na dobrym poziomie. Nie spodziewałem się: aktorstwa na wysokim poziomie, skomplikowanego scenariusza, głębokiego przesłania i tego nie otrzymałem.
    Film dobry, miło się oglądało i fajnie uzupełnia fragmenty historii ze świata SW.
    Film faktycznie mroczniejszy i bardziej brutalny, trup ściele się gęsto i szturmowcy pokazują, że jednak potrafią strzelać.
    Co do zakończenia, to nie było tragiczne, porównując to do Jar Jar Binksa z cz.1 to było dużo lepiej i całkiem zgrabnie łączy z Nową nadzieją.

    Zaznaczam, że „wychowałem” się na trylogii i wszystkie widziałem w kinie łącznie z Nową nadzieją którą oglądałem bodajże w roku 1980, mając 8 lat i mnie powaliła (nie ma się co dziwić).

    Polubienie

  9. Byłam wczoraj, obejrzałam wersję 3D – polecam! Nareszcie prawdziwe GW – z walkami, niestabilnym Sojuszem. Doskonale pokazane okrucieństwo Imperium. Synowie dodali od siebie jeszcze jedno – szturmowcy w końcu celnie strzelają 🙂
    Faktycznie – motywacje często są niejasne, wątek miłosny jakby na siłę. Może wynikało to z braku czasu w filmie – wartka akcja wojenna jest zdecydowanie dominująca.
    Końcówka – cudnie łącząca następną część.
    Aczkolwiek wcześniejsza scena zagłady – zbyt cukierkowo przedstawiona…
    „Łotr 1” rozpalił ochotę na oglądanie następnych części 🙂

    Polubienie

  10. Michale, można się czepiać co do poziomu CGI w animacji tej postaci ale film jest tak wypełniony CGI, że nawet nie przeszkadzało mi jak zrobili animację Leii czy admirała Tarkina. Jar jar – to była fatalna animacja.

    Polubienie

  11. Po 37 (38 może?) latach problem najpoważniejszej niedoróbki w historii galaktyki daleko, daleko stąd wyjaśnił się i już wiem, że gwiazda śmierci to źle wydane galaktyczne pieniądze. Gdzieś w środku zawsze wiedziałem, że spierdolili ją celowo.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s