Obrazy ukryte w filmach, czyli sztuka zamknięta w kadrze

36 uwag do wpisu “Obrazy ukryte w filmach, czyli sztuka zamknięta w kadrze”

  1. Lata temu widziałam pewien rosyjski film, który często wracał w mojej pamięci i zaprzątał umysł, ale nie mogłam odnaleźć tytułu. A dzięki temu wpisowi okazało się, że to „Powrót”. Dzięki!

    Polubienie

  2. Świetne zestawienie. Bardzo inspirujące. Oczywiście wiem, że reżyserzy bawią się takimi właśnie pomysłami, ale wyłapanie tego często jest naprawdę trudne, tutaj zaś mamy tę wiedzę podaną na talerzu. Dziękuję.

    Polubienie

  3. Super – kocham takie smaczki. Chciałby się powiedzieć też, że wszystko jest powtórzeniem ale nie mniej pięknie się ogląda, czyta, smakuje 🙂 dzięki za wpis!

    Polubienie

  4. W filmie Beginners (2010, reż. Mike Mills) pojawiają się plakaty z polskiej szkoły plakatu głównie w mieszkaniu głównego bohatera

    reżyser jest też projektantem graficznym i tym samym oddał hołd wpaniałym pracą plastycznym jeszcze nie tak dawno serwowanym na afiszach polskich miast

    Polubienie

  5. Nie da się tu uniknąć wspomnienia o filmach w oczywisty sposób związanych z konkretnymi dziełami, których, myślę, arcyprzykładem jest „Młyn i krzyż” Majewskiego. I przyznaję – dla mnie bez tego filmu obraz Pietera Bruegla byłby do dziś niejasną, choć piękną, układanką. Dziękuję 🙂

    Polubienie

  6. No to ja od siebie zostawię dość oczywiste skojarzenie z filmu „Asterix i Obelix: Misja Kleopatra”. Jeżeli dobrze pamiętam, to w polskim tłumaczeniu jeden z bohaterów mówił nawet: „tratwa nie duza”.

    vs.

    Polubienie

  7. W oryginalnym filmie MASH jest taka scena, gdy żołnierze żegnają kolegę który chce odejść. Sekwencja zaczyna się wieczorną kolacją przy długim stole a wszyscy obecni na moment ustawiają się jak postaci z Ostatniej Wieczerzy.

    Inna rzecz jaka wpadła mi w oko to scena z Soku z żuka, gdy Beetlejuice wstaje z grobu odkopany przez bohaterów. Unosi się wtedy nad grobem a para bohaterów patrzy stojąc po bokach. To bardzo oczywiste nawiązanie do obrazów zmartwychwstania Jezusa gdzie często pojawiał się taki motyw.
    Myślałem kiedyś aby napisać o takich przypadkach u siebie ale miałem za mało przykładów.

    Co do Magritte’a i Avatara, to myślę że nawiązania sięgają dalej – w Podróżach Gulliwera pojawia się przecież latająca wyspa Laputa, utrzymywana nad ziemią dzięki odpychaniu magnetycznemu. Obraz Magrita przypomina ilustracje do powieści, a latające dzięki magnetyzmowi góry w Awatarze to rozwinięcie konceptu (wyspa u Swifta latała dzięki pewnym minerałom w ziemi, góry w Awatarze latają za sprawą rzadkiego pierwiastka)

    Polubienie

  8. Trafiłam przypadkiem, szukając tego Mantegny z „Powrotu”, ale tak przy okazji – w „Cabarecie” jest więcej Dixa, u Wajdy jest sporo Malczewskiego („Brzezina”), w „Weselu” Smarzowskiego jest od cholery Wyspiańskiego. Zerknij też na plakat „Eleny” (Zwiagincew). Wiem, że widziałam gdzieś tę Madonnę… Jeszcze ją znajdę.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s