To prawdopodobnie najgłupszy wpis jaki popełniłem…

Ale bawiłem się przy tym wyśmienicie.

Mimo iż gry wideo od lat uznaje się za jedną z najważniejszych gałęzi popkulturowego drzewa (a ich miłośnicy twierdzą, że nie tylko pop-, ale i kultury per se), przez zdecydowaną większość mieszkańców planety wciąż są dyskredytowane i pogardzane.

Przyczyna tego stanu rzeczy jest prosta – w przeciwieństwie do filmów, seriali i muzyki, które towarzyszą nam na każdym kroku i z którymi stykamy się na każdym kroku, gry wymagają od nas przynajmniej częściowego zaangażowania. Co tu dużo mówić – chociaż próg wejścia w świat elektronicznej rozrywki jest coraz niższy, a gry łatwiejsze, te ostatnie przecież same się nie przejdą. Nie będziemy mieć z nimi styczności kręcąc gałką radioodbiornika czy przerzucając kanały w TV. Granie wymaga celowości – tu nie ma przypadku, jak w przypadku surfowania po Netfliksie czy mimowolnego słuchania muzyki na fotelu u fryzjera. Większość ludzi jest zdecydowanie z grami nieotrzaskana, ale z roku na rok będzie się to oczywiście zmieniać.

A Wy, w co będziecie dziś grali?
A Wy, w co będziecie dziś grali?

Nie o stanie zaznajomienia z grami chciałem jednak pisać, chociaż bez wiedzy na temat tego, jak wygląda sporo z nich, poniższa zawartość może być nieco niezrozumiała. Ci którzy przed ekranami spędzili jednak przynajmniej trochę czasu wiedzą, że sporo gier opiera się na schemacie: najpierw pokonaj słabszych przeciwników, a potem pokonaj najsilniejszego (tzw. bossa) – często kilka, kilkanaście razy na przestrzeni całej rozgrywki. I chociaż postronnym może wydawać się, że całość jest szalenie powtarzalna, stopień zróżnicowania zwłaszcza tych silniejszych antagonistów pozwala na wiele godzin nieskrępowanej rozrywki. Bossowie bowiem to sól growej ziemi, a walka z nimi to kwintesencja dobrej (albo szalenie frustrującej) zabawy.

I właśnie z tymi ostatnimi użytkownicy reddita, zgromadzeni na kanale r/BossFight zapragnęli oswoić osoby, które do gier nie są przekonani. Jak to robią? Wynajdują w czeluściach internetu zdjęcia lub ich przeróbki osób, zwierząt czy zjawisk, które mogłyby stanowić growych arcywrogów. A potem nadają im odpowiednie przydomki, by nadać im odpowiedni rys charakterologiczny. Całość jest oczywiście mocno prześmiewcza, ale właśnie o tę odrobinę śmiechu i dobrą zabawę chodzi naprawdę. No bo jak tu nie wybuchnąć śmiechem, kiedy na drodze do uwolnienia księżniczki stanąć miałyby takie cudaki, jak np.:

Bearbarzyńca, Łowca Miodu
Bearbarzyńca, Łowca Miodu
Marchwiak, Strażnik Ogrodu
Kakarot, Strażnik Ogrodu
Nogas, Niewybaczalny
Nogas, Niewybaczalny
Akordemon, Przeklęty Bard Podziemi
Akordemon, Przeklęty Bard Podziemi
Majtacz, Złodziej Czasu
Majtacz, Złodziej Czasu
Klatnik, Wokalista Zagłady
Klatnik, Wokalista Zagłady
Elżbietak, Pancerz Brytanii
Elżbietak, Pancerz Brytanii
Czarnobyk, Pogromca Kapitalizmu
Czarnobyk, Pogromca Kapitalizmu
Dymitr i Anatol, Odźwierni
Dymitr i Anatol, Odźwierni
Wieprzor, Połykacz Światów
Wieprzor, Połykacz Światów
Coolthulu, Potworny
Coolthulu, Potworny
Dźwiękacz, Nieubłagany
Dźwiękacz, Nieubłagany
Chlorino, Mistrz Oczyszczonej Wody
Chlorino, Mistrz Oczyszczonej Wody
Gumiaki, Bliźniaczki z piekła rodem
Jo i Gin, Bliźniaczki z piekła rodem
Traffikor, Niszczyciel Korków
Traffikor, Niszczyciel Korków
Gumiak, Obrońca
Gumiak, Obrońca
Goreżak, Ognioodporny
Goreżak, Ognioodporny
Cymbus, Wojownik Dwóch Dysków
Cymbus, Wojownik Dwóch Dysków
Pingu Krwawy, Władca Pingwinów
Pingu Krwawy, Władca Pingwinów
Koniak, Ni to koń, Ni to pies
Koniak, Ni to koń, Ni to pies
Kajtus, Władca Wiatru
Kajtus, Władca Wiatru
Perkus, Muzyczne Monstrum
Perkus, Muzyczne Monstrum
Nazigward, Klony Zagłady
Nazigward, Klony Zagłady
Czaromuz, Pogromca Dziewic
Czaromuz, Pogromca Dziewic
Puchata Armia, Strażnicy Kazimierza
Puchata Armia, Strażnicy Kazimierza
Slavidas,Władca Gułagu
Slavidas,Władca Gułagu
Iron Man, Człowiek z Żelazkiem
Iron Man, Człowiek z Żelazkiem