10 zwyczajnych zdjęć, za którymi stoją zaiste makabryczne historie

Zdjęcia mają to do siebie, że chwytają konkretny moment. Moment, który po jakimś czasie zaciera się w pamięci, a dana fotografia traci kontekst. A bez niego zaczyna wyglądać jak jeden z wielu, niczym niewyróżniających się kadrów. Jak wiele fotografii unieśmiertelniających ważne wydarzenia straciliśmy, zapominając o okolicznościach w jakich zostały wykonane, siłą rzeczy zliczyć nie sposób. Tych, trwale upamiętniających rzeczy tragiczne jest na pewno nieco mniej, gdyż 10 z nich znajdziecie w poniższym wpisie.

Resztę spróbujcie odszukać sami.

Poniżej znajdziecie 10 wygrzebanych w sieci niby zwyczajnych zdjęć, skrywających zaiste makabryczne historie. Część mogliście już widzieć. Pozostałe przyprawią was o gęsią skórkę.

(Fot. Domena publiczna)
(Fot. Domena publiczna)

Niepozorne pudełeczko, które trzyma ten uśmiechnięty pan to rdzeń bomby atomowej Fat Man, który wkrótce zniszczy połowę Nagasaki, zabijając przy okazji około 75 tysięcy ludzi.


 

(fot. Archiwum prywatne Bin-Ladenów)
(fot. Archiwum prywatne Bin-Ladenów)

Zdjęcie roześmianej rodziny na wycieczce w Szwecji. Jest rok 1971. Druga osoba, licząc od prawej strony, ma wtedy 14 lat. Nazywa się Osama bin Laden.


 

(fot. Archiwum prywatne)
(fot. Archiwum prywatne)

Kolejne rodzinne zdjęcie, które niczym by się nie wyróżniało, gdyby nie dłonie jegomościa po lewej stronie. To Bart Whitaker, który tego samego wieczoru zaaranżował morderstwo swojej rodziny (wynajmując odpowiednie osoby). Bart zlecił zamordowanie matki, brata (mężczyzna po prawej) i ojca (przeżył), bo bał się przyznać, że przez kilka ostatnich lat nie chodził na studia a obiad celebrujący ich ukończenie to farsa.


 

(fot. Archiwum prywatne)
(fot. Archiwum prywatne)

To selfie ustrzelone na imprezie raczej nie odbiega od innych tego typu zdjęć, których pełno w internecie. Niemniej młodzieniec po prawej kilka godzin wcześniej zamordował swoich rodziców młotkiem, a następnie zorganizował w domu huczną imprezę, na którą zjechały się inne nastolatki z jego szkoły. Nikt nie wiedział, że imprezują obok sypialni, gdzie ciała rodziców gospodarza jeszcze nie zdążyły wystygnąć. Nikt, oprócz autora tego zdjęcia (po lewej), któremu morderca zwierzył się ze swojej zbrodni.


 

(fot. Archiwum prywatne)
(fot. Archiwum prywatne)

Roześmiana pani na zdjęciu to Katherine Knight, która tego samego wieczoru zamordowała swojego partnera – Johna Price’a (po lewej) – a następnie obdarła ze skóry, obcięła mu głowę, którą następnie ugotowała i podała jego dzieciom na obiad razem z surówką warzywną. Z zawodu była rzeźnikiem.


 

(fot. John Gaunt)
(fot. John Gaunt)

Zdjęcie tej pary jest o tyle tragiczne, że wykonano je kilka chwil po tym, gdy ocean porwał ich 19-miesięcznego syna. Jego ciało znaleziono tego samego dnia półtora kilometra dalej.


 

(fot. Archiwum prywatne)
(fot. Archiwum prywatne)

To wesołe zdjęcie z naelektryzowanymi włosami dwóch braci uchwyciło ostatnie chwile przed uderzeniem w nich pioruna. Obaj cudem wyszli z tego cało.


 

(fot. Domena publiczna)
(fot. Domena publiczna)

Fotografia z czasów wiktoriańskich jest o tyle ciekawa, że osoba wydająca się najbardziej żywa na tym zdjęciu (w środku, jedyna nierozmazana) jest tak naprawdę jedyną martwą. Rozmazani na fotografii rodzice dlatego wyszli tak niewyraźnie, że nie potrafili, tak jak ich córka, pozować w całkowitym bezruchu.


 

(fot. Columbine High School)
(fot. Columbine High School)

Na tym szkolnym zdjęciu kółkiem zaznaczono dwóch uczniów, którzy pozują w nieco inny sposób niż reszta kolegów. Udają, że celują do fotografa z karabinu. Tych dwóch to Eric Harris i Dylan Klebold, którzy kilka dni później zamordowali trzynaście osób i ranili kolejnych 24 w liceum w Columbine.


 

(fot. Cecil Stoughton)
(fot. Cecil Stoughton)

Na pierwszym planie tego zdjęcia widzimy wyraźnie poruszoną, zrozpaczoną Jackie Kennedy, chwilę po zamachu na JFK. Bezpośrednio za jej plecami stoi przyszły prezydent USA – Lyndon B. Johnson – który twarzą zwrócony jest w kierunku teksańskiego kongresmena. Albert Thomas, bo o nim mowa, wyraźnie rozbawiony całą sytuacją puszcza oko do wiceprezydenta, jakby gratulując automatycznej nominacji na głowę państwa. Jedna z teorii spiskowych głosi, że tych dwóch mogło mieć coś wspólnego ze zorganizowaniem zamachu w Dallas.


 
PS: Pogłoski o śmierci KWP są mocno przesadzone. Ale nie wszystko jest jeszcze w porządku, jak widać.