Gra o tron: 10 rzeczy, które mogły wam umknąć w 4. odcinku 8. sezonu

Po tak fatalnym odcinku, jaki HBO zaprezentowało w tym tygodniu, bardzo długo zastanawiałem się, czy jest sens tworzenia tradycyjnego już zestawienia ciekawostek. „Gra o tron” zaliczyła bowiem najgorszy spadek formy, licząc od pilota serialu, który zresztą twórcy łaskawie przed premierą serialu nakręcili niemal od nowa. I to samo powinno się stać z S08E04. Czytaj dalej „Gra o tron: 10 rzeczy, które mogły wam umknąć w 4. odcinku 8. sezonu”

Gra o tron: 8 rzeczy, które mogły wam umknąć w 3. odcinku 8. sezonu

Bitwa o Winterfell. Starcie o Siedem Królestw. Rzeź, na którą czekaliśmy przez 8 lat. Prawdopodobnie najbardziej spektakularny odcinek w historii „Gry o tron” wreszcie za nami. I chyba nikt nie spodziewał się takiego rozstrzygnięcia. A przynajmniej wielu części na to rozstrzygnięcie się składających. Czytaj dalej „Gra o tron: 8 rzeczy, które mogły wam umknąć w 3. odcinku 8. sezonu”

Gra o tron: 8 rzeczy, które mogły wam umknąć w 1. odcinku 8. sezonu

Kiedy prawie dwa lata temu zachwycałem się pierwszym odcinkiem siódmego sezonu „Gry o tron” nie spodziewałem się, że pozostałe zawieszą poprzeczkę tak nisko. Dopiero wyemitowany pod koniec sierpnia 2017 roku finał dał nadzieję, że ostatni sezon kultowej produkcji będzie warty więcej, niż przysłowiowe kurtyzany z Królewskiej Przystani (uwaga: nie ma takiego przysłowia). To, co jednak zobaczyliśmy w s08e01 nadzieję tą podtrzymuje – nie mogliśmy wyobrazić sobie lepszego otwarcia zamknięcia tej historii. Czytaj dalej „Gra o tron: 8 rzeczy, które mogły wam umknąć w 1. odcinku 8. sezonu”

Jak to pewien serial człowiekowi życie uratował. Dosłownie

Mówią, że z oglądania seriali nie ma żadnego pożytku. Mówią też, że w amerykańskich sądach nie ma spraw nie do wygrania – wystarczy odpowiednio wytrwale i głęboko kopać, a dowody winy (wygrana z punktu widzenia prokuratora) czy niewinności (wygrana adwokata) same zaczynają pchać się do ręki. Tak też było w przypadku oskarżonego o morderstwo i zagrożonego karą śmierci męża, ojca i miłośnika jednego z najbardziej nierozumianych sportów na świecie. Przynajmniej poza Ameryką. Czytaj dalej „Jak to pewien serial człowiekowi życie uratował. Dosłownie”

Oglądam "Reksia" od 46 lat i dopiero teraz to zauważyłem

No dobra, może oglądam nieco krócej, ale w ostatniej dekadzie, za sprawą powiększenia się rodziny, miałem okazję każdy z odcinków „Reksia” oglądać kilkudziesięciokrotnie. I dopiero dzięki temu zwróciłem uwagę na szczegół, który nie rzucił mi się w oczy przy pierwszych wieczorynkach jeszcze w latach 80. Czytaj dalej „Oglądam "Reksia" od 46 lat i dopiero teraz to zauważyłem”