Gra o tron: 8 rzeczy, które mogły wam umknąć w 1. odcinku 8. sezonu

Kiedy prawie dwa lata temu zachwycałem się pierwszym odcinkiem siódmego sezonu „Gry o tron” nie spodziewałem się, że pozostałe zawieszą poprzeczkę tak nisko. Dopiero wyemitowany pod koniec sierpnia 2017 roku finał dał nadzieję, że ostatni sezon kultowej produkcji będzie warty więcej, niż przysłowiowe kurtyzany z Królewskiej Przystani (uwaga: nie ma takiego przysłowia). To, co jednak zobaczyliśmy w s08e01 nadzieję tą podtrzymuje – nie mogliśmy wyobrazić sobie lepszego otwarcia zamknięcia tej historii. Czytaj dalej „Gra o tron: 8 rzeczy, które mogły wam umknąć w 1. odcinku 8. sezonu”

Wrzucasz zdjęcia jedzenia na Insta? Ten gość poszedł o krok dalej

Z Instagrama, jak pewnie wiecie, korzystam raczej sporadycznie (acz ostatnio, trochę ze względu na zawodowe zobowiązania, musiałem przysiąść w nim na dłużej), ale zauważyłem (i chyba zgodzicie się ze mną), że jedną z jego największych wad jest zatrzęsienie zdjęć prezentujących głównie spożywane przez jego użytkowników posiłki. Dlatego wielką radość sprawiły mi zdjęcia pewnego Japończyka, który podchodzi do nich… z nieco innej strony. Czytaj dalej „Wrzucasz zdjęcia jedzenia na Insta? Ten gość poszedł o krok dalej”

Jak to pewien serial człowiekowi życie uratował. Dosłownie

Mówią, że z oglądania seriali nie ma żadnego pożytku. Mówią też, że w amerykańskich sądach nie ma spraw nie do wygrania – wystarczy odpowiednio wytrwale i głęboko kopać, a dowody winy (wygrana z punktu widzenia prokuratora) czy niewinności (wygrana adwokata) same zaczynają pchać się do ręki. Tak też było w przypadku oskarżonego o morderstwo i zagrożonego karą śmierci męża, ojca i miłośnika jednego z najbardziej nierozumianych sportów na świecie. Przynajmniej poza Ameryką. Czytaj dalej „Jak to pewien serial człowiekowi życie uratował. Dosłownie”

Jak zarobiłem 804 zł i 33 gr, nie ruszając się z domu. Bankierzy mnie nienawidzą

3 miesiące temu dostałem do obracania 5 tys. złotych w twardej walucie. Celem było wygenerowanie jak największego zysku, przy jak najmniejszym ryzyku. Albo, mówiąc prościej, uniknięcie straty. Już we wstępie zdradzę wam, że to ostatnie udało się zrealizować z dużą nawiązką. Aby tego dokonać, musiałem jednak posłużyć się małym fortelem. Inni nie mieli tyle szczęścia. Czytaj dalej „Jak zarobiłem 804 zł i 33 gr, nie ruszając się z domu. Bankierzy mnie nienawidzą”

Jak on to zrobił?! 6 najlepszych scen kaskaderskich w historii kina

Upadek z wysokiego konia, dzwon, samospalenie, skok bez spadochronu… Przykładów narażania życia na planie filmowym jest bez liku, ale tylko niektóre zapisały się trwałymi zgłoskami na kartach historii kinematografii. Jeden z najlepszych już wkrótce ponownie zobaczycie w TV. Ale mam dla was jeszcze pięć – wszystkie to mistrzostwo świata. Czytaj dalej „Jak on to zrobił?! 6 najlepszych scen kaskaderskich w historii kina”

Oglądam "Reksia" od 46 lat i dopiero teraz to zauważyłem

No dobra, może oglądam nieco krócej, ale w ostatniej dekadzie, za sprawą powiększenia się rodziny, miałem okazję każdy z odcinków „Reksia” oglądać kilkudziesięciokrotnie. I dopiero dzięki temu zwróciłem uwagę na szczegół, który nie rzucił mi się w oczy przy pierwszych wieczorynkach jeszcze w latach 80. Czytaj dalej „Oglądam "Reksia" od 46 lat i dopiero teraz to zauważyłem”

Uwielbiałeś szukać Wally'ego? Mam coś w sam raz dla Ciebie

Ręka do góry, komu podoba się brzmienie języka niemieckiego. Tak myślałem. Mowę naszych sąsiadów, w której niemal każdy wyraz kojarzy się z łapanką na ulicach Warszawy w latach 40. XX wieku, trudno nazwać pięknym szwargotem, jednak to właśnie słowo z języka niemieckiego będzie bohaterem niniejszego wpisu. Bohaterem, na widok którego niejednemu szczęka opadnie. Czytaj dalej „Uwielbiałeś szukać Wally'ego? Mam coś w sam raz dla Ciebie”