Takiego gatunku literackiego jeszcze nie znacie. I nie chcecie znać

Fakt, nie jestem na bieżąco z nowościami literackimi, a informacje o rynku wydawniczym częstokroć czerpię z uginających się pod ciężarem przeciętniactwa półek w salonie prasowym, ale nie wiedziałem, że omija mnie tak wiele. 65 milionów lat od wyginięcia ostatniego dinozaura dowiaduję się, że istnieje podgatunek romansu skupiający się na fantazjowaniu o oddawaniu się wymarłym już gadom. Albo byciu przez nie gwałconym. Czytaj dalej „Takiego gatunku literackiego jeszcze nie znacie. I nie chcecie znać”