Oto czego można się dowiedzieć z książki dla pięciolatka

Codzienne czytanie książek dzieciom to coś, co z żoną praktykujemy od kilku dobrych lat. Początkowo lektura raczej niezobowiązujących pozycji („Śmierciarka Jarka” czy „Auto Artura”) nie sprawiała nam takiej frajdy, jak maluchowi, który słuchał narracji o wywożeniu odpadów niczym Stephena Kinga u szczytu formy. Jednak im smyk starszy, tym książki ciekawsze. Dowód na to wpadł mi w ręce w sobotni wieczór, kiedy podczas codziennego rytuału czytelniczego z książki dla pięciolatka dowiedziałem się czegoś, o czym nie słyszałem przez całe swoje życie. Czytaj dalej „Oto czego można się dowiedzieć z książki dla pięciolatka”

Bez majtek, ale z dudami. O szalonym Szkocie, który się kulom nie kłaniał

Wyobraźcie sobie, że jesteście niemieckimi snajperami na wydmach w Normandii i przez celownik dostrzegacie na oko dwudziestokilkuletniego mężczyznę, który zamiast karabinu trzyma w rękach dudy. Co więcej, kroczy pewnie przez plażę, akompaniując odgłosom eksplozji, świstowi kul i krzyków wykrwawiających się w piach alianckich żołnierzy. Co robicie? Czytaj dalej „Bez majtek, ale z dudami. O szalonym Szkocie, który się kulom nie kłaniał”

Wojsko na ulicach, 6 osób zabitych i kilkadziesiąt rannych. Efekt fake newsa

Trochę ponad 68 lat temu, 12 lutego 1949 roku, w stolicy Ekwadoru wybuchła panika, która po kilku godzinach przerodziła się w krwawe zamieszki. Konsekwencją była interwencja wojska, kilkadziesiąt osób rannych i sześcioro zabitych. A przynajmniej tyle podają źródła opisujące wydarzenia z Quito, których bezpośrednim katalizatorem była emisja adaptacji budzącego lęk słuchowiska radiowego. To co niespełna 11 lat wcześniej w Stanach Zjednoczonych okazało się spiskiem magnatów prasowych, kilka tysięcy kilometrów dalej na południe skończyło się jak najprawdziwszą tragedią. Czytaj dalej „Wojsko na ulicach, 6 osób zabitych i kilkadziesiąt rannych. Efekt fake newsa”

Prawdopodobnie najbardziej uparta ofiara morderstwa w historii [+18]

Michael Malloy, 60-letni Irlandczyk mieszkający w Nowym Jorku, wiódł spokojny żywot bezdomnego alkoholika, kiedy to w 1933 roku spotkał na swej drodze piątkę mężczyzn – właściciela nielegalnego baru (w Ameryce trwała prohibicja), barmana zatrudnionego we wspomnianym przybytku (jako chemik się nie sprawdził), przedsiębiorcę pogrzebowego, sprzedawcę owoców oraz taksówkarza. Wymienieni panowie pilnie potrzebowali gotówki, wpadli więc na pomysł wyłudzenia od firmy ubezpieczeniowej ponad 3,5 tysiąca dolarów (około 255 tysięcy współczesnych złotych), ale potrzebowali do tego osoby, którą mogliby ubezpieczyć, a następnie spowodować, żeby umarła z „przyczyn naturalnych”. Malloy wydał im się idealnym celem. Czytaj dalej „Prawdopodobnie najbardziej uparta ofiara morderstwa w historii [+18]”

Czas wygra z każdym i ze wszystkim

Daleki jestem od gloryfikowania wojny, gdyż każdy konflikt zbrojny (pomijając te, które miło ogląda się w filmach fabularnych) napawa mnie niepokojem wymieszanym z ubolewaniem. Niemniej odnajduję dziwną satysfakcję w oglądaniu pozostałości po dawno zakończonych kampaniach – nieodbudowanych przez dziesięciolecia budynków, stanowiących pamiątkę i przestrogę dla obecnego pokolenia, a także starej, wysłużonej i pozostającej już w stanie spoczynku artyleryjskiej broni palnej. Szczególną zaś sympatią od zawsze darzyłem gąsienicowe wozy bojowe. Czytaj dalej „Czas wygra z każdym i ze wszystkim”

Czekałem na to prawie dekadę. Ale było warto

Dziesięć lat – niemal dokładnie tyle musieliśmy czekać na nowe odcinki „Sensacji XX wieku”. Program, który zaraził pasją do historii przynajmniej dwa pokolenia Polaków (wszak zadebiutował jeszcze za PRL, w 1983 roku), ostatniej dekady poszedł w odstawkę. Wiele wskazywało na to, że trochę ponad tysiąc odcinków nakręconych podczas 22 lat emisji stanowi już zamknięty rozdział, do którego nie sposób będzie wrócić. Historia jednak znowu spłatała nam figla. Czytaj dalej „Czekałem na to prawie dekadę. Ale było warto”

Hitler nie chciał, aby te zdjęcia wyciekły do internetu

Wszyscy na pewno słyszeliście o efekcie Streisand, nawet jeśli nie identyfikując go bezpośrednio z aktorką, to przynajmniej kojarząc jej zachowanie – próbę cenzurowania lub całkowitego usuwania opublikowanych w internecie informacji lub zdjęć. Ostatnio o takich działaniach zrobiło się przy okazji fotografii Beyonce, wykonanych podczas koncertu w ramach Super Bowl, a które były tak niekorzystne, że jej agentka zakazała ich publikacji.

Niestety, zrobiła to już po publikacji, więc to dziwne żądanie zostało potraktowane przez internautów tak samo jak żądania przez Streisand wypłacenia odszkodowania w wysokości 50 milionów dolarów za to, że zdjęcie jej rezydencji przypadkiem trafiło do kolekcji fotografii pokazujących postępującą erozję kalifornijskiego wybrzeża. A skończyło się to tak, jak można było przewidzieć – buntem internautów, sprowadzającym się do publikowania tych fotografii gdzie popadnie. Czytaj dalej „Hitler nie chciał, aby te zdjęcia wyciekły do internetu”

Niepozorne zdjęcie, które uratowało ludzkie życie

Historia, którą za chwilę przeczytacie z powodzeniem mogłaby się wpisać w bogato zdobiony scenariusz pełnego zwrotów w akcji filmu wojennego. I na fragment takowego faktycznie wygląda. W przeciwieństwie jednak do hollywoodzkich produkcji, które pełne są naciąganych lub kompletnie sfabrykowanych epizodów, niepozorna, niczym niewyróżniająca się fotografia z nagłówka, była głównym bohaterem autentycznego wojennego incydentu. Zajścia, podczas którego co prawda nie ważyły się losy świata, ale które decydowało o życiu lub śmierci mężczyzny, na co dzień raczej nieprzywiązującego do obramowanego kadru większej wagi. Nawet pomimo faktu, że jedną z osób na nim uwiecznionych był jego ojciec. Kim był natomiast drugi mężczyzna? Czytaj dalej „Niepozorne zdjęcie, które uratowało ludzkie życie”

Leonardo da Vinci też musiał szukać pracy. I sam pisał CV

Co w takim razie powstrzymuje Ciebie?

Wydawałoby się, że najznamienitszy człowiek renesansu, malarz, architekt, filozof, pisarz, odkrywca, muzyk, matematyk, mechanik, anatom, wynalazca i geolog (pewnie o czymś zapomniałem) raczej nie powinien mieć problemów ze znalezieniem zatrudnienia, gdziekolwiek by nie poszedł. Ale on też miał kiedyś 30 lat i zastanawiał się co zrobić ze swoim życiem. A kiedy ze wszystkich rzeczy które potrafisz robić, najwięcej frajdy sprawia Ci projektowanie i wytwarzanie rzeczy, które nie tylko mordują, ale robią też przy tym sporo hałasu, musisz jakoś w jakiś sposób zrobić rachunek sumienia i podsumować swój dotychczasowy dorobek. Czytaj dalej „Leonardo da Vinci też musiał szukać pracy. I sam pisał CV”

Tajna wiadomość odkryta w łusce naboju z II WŚ odszyfrowana

Niemcy z pewnością nie będą zadowoleni.

Uwielbiam takie odkrycia i chociaż to siłą rzeczy więcej wspólnego ma z historią niż kulturą, zdecydowałem się opisać je na łamach KULTURĄ W PŁOT, przeczuwając, że i Was może zainteresować. Spójrzmy prawdzie w oczy – któż z nas nie lubi opowieści o łamaniu ponad 70-letnich szyfrów, zwłaszcza jeśli wiadomość, która została zakodowana może być tak zabawna? Czytaj dalej „Tajna wiadomość odkryta w łusce naboju z II WŚ odszyfrowana”