Nienawidzisz deszczu? Mam coś w sam raz dla Ciebie

No i przyszła ta jesień. Nie złota polska, tylko słota w tej najpodlejszej i najbrutalniejszej postaci. Z nieba siąpi (w najlepszym wypadku) deszcz, twarze chłoszczą porywy huraganowego wiatru, a poranne przymrozki przypominają nam, że w najbliższych tygodniach może być tylko gorzej. Jak się jednak okazuje, gwarantowaną niemal depresję łatwo można zdusić w zarodku odrobiną uśmiechu, a ten na twarz przywrócić może już pierwiastek ludzkiej kreatywności. Efekty jej działania zaatakować nas mogą w najmniej spodziewanym momencie, kiedy w slalomie pomiędzy kałużami nagle natrafimy na coś, czego jeszcze przed kilkoma kroplami dżdżu wcale tam nie było. Czytaj dalej „Nienawidzisz deszczu? Mam coś w sam raz dla Ciebie”