Wszystko jest manipulacją

W czasach, gdy przez rozpanoszenie się Photoshopa nie wolno w stu procentach wierzyć w jakąkolwiek rzecz czy wydarzenie uwiecznione na zdjęciu, tylko z rzadka uda się natrafić na takie, które nie musiało przechodzić obróbki w popularnym kombajnie graficznym. Jak się jednak okazuje, nawet specjaliści od wykrywania manipulacji nie są w stanie wychwycić oszustw, do których zdolni są odpowiednio zdeterminowani i szalenie kreatywni fotografowie. Szarlatanerii, tak jak wspominałem już kilka miesięcy temu, można się bowiem dopuścić, zanim nawet pomysłowy krętacz naciśnie spust migawki aparatu fotograficznego. Czytaj dalej „Wszystko jest manipulacją”

Nudne zdjęcia? Oni wiedzą, jak tchnąć w nie nieco życia

Muszę przyznać, że do Instagrama od wielu lat podchodziłem niczym pies do jeża, a każde kolejne zbliżenie kończyło się bolesnym. jak dla wspomnianego psa, rozczarowaniem. Pierwsze konto usunąłem, o drugim zapomniałem, a trzecie – założone w październiku ubiegłego roku – zaniedbałem. Kilka zdjęć wrzuciłem w pierwszym miesiącu, kolejne po 120 dniach, a ostatnie w okolicach wakacji. Zawsze kończyło się tym samym – z braku czasu i ze zniechęcenia fotografiami wrzucanymi przez innych użytkowników w pewnym momencie po prostu zapominałem o istnieniu aplikacji, co ostatecznie kończyło się jej odinstalowaniem. Rozczarowanie serwisem trwało właściwie do teraz, kiedy to przy okazji kolejnej (tym razem definitywnej) reaktywacji konta (śledźcie, od dzisiaj warto), wreszcie natrafiłem na twórców, za którymi warto podążać. Czytaj dalej „Nudne zdjęcia? Oni wiedzą, jak tchnąć w nie nieco życia”

Brakuje Ci wyobraźni? Ta pani ma jej w nadmiarze. I chętnie się podzieli

Niektórzy z nas mają na tyle wyobraźni, by w starym kasowniku komunikacji miejskiej, dziwnej formacji skalnej czy chmurze dymu wydobywającego się z płonącej wieży World Trade Center doszukać się znajomo wyglądających kształtów przypominających twarze. Niektórzy takiej wyobraźni nie posiadają, ale na szczęście istnieją osoby, które fantazji mają tyle, by z łatwością obdzielić nią nawet wypełniony po brzegi kibicami stadion olimpijski w Soczi. Ale nie o tym będę tutaj pisał. To co za chwilę zobaczycie zapadnie Wam w pamięć bardziej, niż śnieg na zakończonych wczoraj Igrzyskach. Wszak ten już w momencie rozsypywania na sportowych arenach był w zasadzie zeszłoroczny. Czytaj dalej „Brakuje Ci wyobraźni? Ta pani ma jej w nadmiarze. I chętnie się podzieli”

Nie wierz w prawdziwość niczego, co zobaczysz w internecie

A zwłaszcza zdjęć.

Photoshop już od kilkunastu lat jest jednocześnie zbawieniem dla retuszerów i grafików oraz zmorą dla każdego przeciętnego użytkownika sieci, który od czasu jego rozpowszechnienia się co rusz poddawany jest próbom odróżnienia zdjęcia oryginalnego od przerobionego. Internauci-weterani wiedzą, że do każdego zdjęcia należy podchodzić z nieufnością, a niektórzy poddają je nawet skrupulatnym analizom, by wykazać, że dana fotografia została poddana modyfikacjom. Niestety, w przypadku tych zdjęć, nawet najczujniejsze nie wychwyci, że ogląda starannie przygotowane oszustwo. Jak to możliwe?

Czytaj dalej „Nie wierz w prawdziwość niczego, co zobaczysz w internecie”

Photoshop albo śmierć. Jak podpaść wodzowi Korei Północnej?

Kiedy piłkarska reprezentacja Korei Północnej zbierała baty od Portugalczyków na ostatnich Mistrzostwach Świata w piłce nożnej, wielu ludzi przewidywało, że po powrocie do ukochanej ojczyzny cała ekipa zostanie postawiona przed plutonem egzekucyjnym i rozstrzelana. Jak było naprawdę nie dowiemy się nigdy, ale przecieki wskazują, że piłkarzom i trenerom udało się ujść z życiem, bo skończyło się zaledwie na torturach, represjach i ideologicznej krytyce. Kim okazał zaskakującą łaskawość, znaną puenty z dowcipu o wujku Stalinie dającym dzieciom cukierki – mógł zabić.

Obawiam się jednak, że władający teraz reżimem syn Kima, również Kim, nie okazuje podobnej wyrozumiałości grafikom zatrudnionym (zagonionym?) do manipulowania prasowymi zdjęciami w celach propagandowych. Ich nieudolność już wielokrotnie stawała się obiektem żartów i kpin dziennikarzy, którzy dostawali do publikacji fotografie przedstawiające „dobrobyt” i „potęgę” pogrążonego w biedzie i głodzie kraju. Okazuje się bowiem, że nawet za pomocą Photoshopa przeprowadzane przez nich zabiegi na zdjęciach tak bardzo rzucają się w oczy (na nieznających nowoczesnych technologii ciemiężonych mieszkańców nawet tak tragicznie przerobione zdjęcia mogą jednak wystarczyć), że nawet mistrzowie nożyczek z ZSRR, ChRLD, nazistowskich Niemiec czy pogrążonych w wojnie domowej Stanów Zjednoczonych byli w stanie zrobić to lepiej. Czytaj dalej „Photoshop albo śmierć. Jak podpaść wodzowi Korei Północnej?”

Manipulowanie zdjęciami przed erą Photoshopa

Przeglądając prasę czy internet coraz trudniej natrafić na zdjęcia, które nie zostały poddane obróbce w specjalistycznych programach graficznych. Pal sześć, jeśli ingerencja osoby retuszującej sprowadza się do wyostrzenia obrazu, nasycenia kolorów czy wygładzenia bijących po oczach elementów. Problem zaczyna się wtedy, kiedy uchwycony w obiektywie stan faktyczny zostaje zastąpiony wyobrażeniem osoby nad daną fotką pracującej. Jak się jednak okazuje, manipulowanie zawartością kadru to nie znak naszych czasów, a jedynie następstwo tego, co już w XIX wieku dla żartów robili sami fotografowie. Czytaj dalej „Manipulowanie zdjęciami przed erą Photoshopa”

Zmanipulowane historyczne zdjęcia, czyli retusz bez Photoshopa

Obecnie potrzeba jedynie elementarnych umiejętności i kilku zaledwie kliknięć, aby z brzydkiego kaczątka zrobić Królewnę Śnieżkę. Jednak w czasach, kiedy o istnieniu kombajnów graficznych (takich jak wymieniony w tytule Photoshop) nikt nawet nie mógł marzyć, specjaliści od retuszu musieli uciekać się do wielu innych trików, z których najpopularniejsze wymagały co prawda więcej pomysłowości, ale równocześnie bardzo podstawowej wiedzy i niewielu akcesoriów: głównie nożyczek i kleju. Oczywistym jest, że na dawnych fotografiach rzadko uwieczniano lubieżnie uśmiechające się kobiety o kształtach nieosiągalnych nawet wieloletnimi treningami. Retuszowi ulegały więc zdjęcia znacznie poważniejsze (bo temu służyła wówczas fotografia), najczęściej w celach propagandowych. Czytaj dalej „Zmanipulowane historyczne zdjęcia, czyli retusz bez Photoshopa”