7 najlepszych scen z filmów Christophera Nolana

30 lipca 1970 roku w Londynie na świat przyszedł jeden z największych reżyserów naszych czasów. W przeciwieństwie do innych wybitnych jednostek zasiadających na reżyserskich stołkach, wizjonerów, z którymi praca była często drogą przez mękę a których nakręcone dzieła przeznaczone raczej dla widza wymagającego (patrzę na Was Kubricku, Malicku, Fellini i Bergmanie!), Nolan został wirtuozem kina wybitnie rozrywkowego. Niekoniecznie tak nieskładnego jak petardy podpalane przez Michaela Baya i Rolanda Emmericha, ale w zamian za to przewyższającego je pomysłowością, a przez to też widowiskowością.

Odnalazłszy dzisiaj informację o 45 urodzinach reżysera, zrobiłem sobie krótką wycieczkę po jego filmografii, wspominając ulubione momenty z produkcji, które miałem przyjemność oglądać. A potem zdecydowałem, że następna tak dobra okazja, by wraz z czytelnikami powspominać jego twórczość, nadarzy się albo za 5 lat, albo przy okazji jego następnego wielkiego projektu. A taki, niestety, nie został jeszcze ogłoszony. Natenczas więc zachwyćmy się tym, co już zostało nam dane. Czytaj dalej „7 najlepszych scen z filmów Christophera Nolana”