Masz niechcianą książkę? Powiem ci, co z nią zrobić

Kiedy trzy lata temu po raz pierwszy pisałem o tym, co można zrobić ze starymi książkami (tego wpisu już nie ma na KWP, ale pojawiły się dwa kolejne, równie niesamowite) nawet nie podejrzewałem, jak wielkie świętokradztwo popełniam, skazując podniszczone już wieloletnią eksploatacją tomy na śmierć przez rozprucie nożyczkami i dłutem. Po wielu latach błądzenia we mgle okazało się jednak, że z dotychczas uznawanych za już bezwartościowe wolumenów można mieć jeszcze trochę pożytku. I pozbyć się ich znacznie efektywniejszy sposób, bez ruszania się z domu. Czytaj dalej „Masz niechcianą książkę? Powiem ci, co z nią zrobić”

Książki, które każdy posiada, ale nikt nie czyta

Na wstępie postawię sprawę jasno: nie wiem, czy poniższe książki ma każdy, ale domyślam się, że zdecydowana większość z Was z takowymi się zetknęła (przynajmniej na poziomie okładki) lub zna kogoś, kto zastawia nimi półki w domowej biblioteczce. I druga sprawa – specjalnie nie wybrałem konkretnych dzieł znanych autorów, chociaż przypuszczam, że nie byłoby problemem stworzenie uniwersalnej biblioteczki prawdziwego Polaka – wszak niektóre wydania na półce znaleźć się muszą. Poniższe traktujcie więc raczej jako żart, w którym, jak to zwykle bywa, można znaleźć ziarenko prawdy. Albo ziarno. Albo cały kłos.

Zerknąłem ostatnio do szafy, gdzie trzymam większość książek (a raczej chronię, gdyż z latającym po mieszkaniu dzieciakiem, na którego papier działa jak płachta na byka, nigdy nic nie wiadomo) i wzrok mój padł na kilka woluminów, zagracających stale kurczące się wolne przestrzenie w mieszkaniu. Znalazłem wśród nich znakomite, ponadczasowe arcydzieła, książki ważne i potrzebne, wreszcie takie, które mogą odmienić czyjeś życie i natychmiast w twarz trzasnęła mnie refleksja, że z dużym prawdopodobieństwem nigdy do nich nie zajrzę.

W chwilę potem dotarło do mnie, że pewnie nie jestem w tej kwestii odosobniony i podobny książkowstręt odczuwa zdecydowanie większa liczba osób. Po krótkiej burzy mózgów sporządziłem krótką listę dzieł, z którą, mam nadzieję, również i Wy będziecie mogli się identyfikować. Bo czy jest wśród Was osoba, która od deski do deski skonsumowała takie utwory, jak… Czytaj dalej „Książki, które każdy posiada, ale nikt nie czyta”