5 słynnych książek, których autorzy żałują, że je napisali

W czasach, kiedy książki wydają nie tylko osoby, które dryg do pisania wyssały z mlekiem matki, ale też twarze z okładek kolorowych magazynów, sportowcy nieumiejący sklecić dwóch sensownych i zachowujących ciąg przyczynowo-skutkowy zdań oraz blogerzy, którym wydaje się, że kilkaset like’ów pod wpisem przekłada się na talent pisarski, przebić się ze swoją powieścią jest niezwykle trudno. A marzeniem każdego, kto porywa się na pisarstwo, jest oczywiście mityczna sława i bogactwo, ponoć gwarantowane w momencie, gdy ich „dzieło” osiągnie status bestsellera.

Jak się jednak okazuje zdarzają się sytuacje, gdy tak pożądany literacki sukces może stać się dla autorów poczytnych wolumenów prawdziwym utrapieniem. Przekleństwem, które sprawia, że nagle zaczynają żałować, że w ogóle zabrali się za ich pisanie. Nie wiem, czy zdają sobie z tego sprawę osoby wspomniane w powyższym akapicie, ale jeśli zapoznają się z poniższymi przykładami słynnych autorów ubolewających nad sukcesem ich najpopularniejszych dzieł, mogą dość do wniosku, że rozgłos i powodzenie to niekonieczne to, co skrycie pragną w życiu osiągnąć. Czytaj dalej „5 słynnych książek, których autorzy żałują, że je napisali”

Niechciane bestsellery, czyli książkowe arcydzieła, które nie mogły znaleźć wydawcy

Bycie pisarzem to nie bajka, a na pewno nie w przypadku pierwszych prób zaistnienia na rynku. Przekonało się o tym wielu autorów, z których zdecydowana większość poddała się po kilku starciach z wydawnictwami, niezainteresowanymi publikacją ich pisanych po nocach dzieł. Jedynie wytrwali, albo ci obdarzeni wystarczającą dawką tupetu, ostatecznie przekonali do siebie odpowiednie osoby i spełnili marzenia o literackiej sławie.

Bardzo często niewiele brakowało jednak, by klasyczne (czy kultowe) dziś powieści nigdy nie trafiły na sklepowe półki, a ich autorzy odeszli w zapomnienie, zauważeni jedynie przez członków swoich rodzin. Spróbujcie wyobrazić sobie literaturę bez „Diuny” Herberta, „Wojny światów” Wellsa czy „Folwarku zwierzęcego” Orwella. Ja nie potrafię, nie chcę i z rozpaczą przyjmuję do wiadomości, że poniższe arcydzieła i bestsellery był bliskie schowania do szuflady. Czytaj dalej „Niechciane bestsellery, czyli książkowe arcydzieła, które nie mogły znaleźć wydawcy”