Dlaczego tak często narażam się na śmieszność? Dla pieniędzy

Jeśli miałbym wskazać jeden powód, przez który tak często wywołuje uśmiech na twarzy bliskich mi osób, byłyby to pieniądze. Nie sam fakt ich posiadania (nie ukrywajmy, łatwo nie jest), ale raczej niechęci do ich wydawania. Wielu znajomych zdążyło mi przez to przypiąć łatkę dusigrosza, co przyjmuję raczej z rozbawieniem, gdyż wskutek różnych decyzji życiowych, złotówki raczej ode mnie uciekały. Poirytowany jednak takim obrotem sprawy zdecydowałem się wziąć sprawy w swoje ręce i wprowadzić w życie oszczędnościowy zamordyzm, jednocześnie nie odmawiając sobie żadnych przyjemności płynących z obcowania z filmem, książką czy muzyką. Dziś przyszła pora ze wszystkiego się wyspowiadać, przy okazji podpowiadając Wam, jak być na bieżąco z kulturą i nie zbankrutować. Czytaj dalej „Dlaczego tak często narażam się na śmieszność? Dla pieniędzy”