Jak zarobiłem 804 zł i 33 gr, nie ruszając się z domu. Bankierzy mnie nienawidzą

3 miesiące temu dostałem do obracania 5 tys. złotych w twardej walucie. Celem było wygenerowanie jak największego zysku, przy jak najmniejszym ryzyku. Albo, mówiąc prościej, uniknięcie straty. Już we wstępie zdradzę wam, że to ostatnie udało się zrealizować z dużą nawiązką. Aby tego dokonać, musiałem jednak posłużyć się małym fortelem. Inni nie mieli tyle szczęścia. Czytaj dalej „Jak zarobiłem 804 zł i 33 gr, nie ruszając się z domu. Bankierzy mnie nienawidzą”

KWP w trybie oszczędnym. Jeszcze tylko chwilkę

Nie zliczę ile razy na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy musiałem odpowiadać na pytanie, dlaczego KWP spuściło z tonu a nowe, nieco bardziej pogłębione wpisy praktycznie przestały się pojawiać, ustępując miejsca szybkim wrzutkom wyhaczonym w odmętach internetu. Uspokajam – z blogiem i autorem wszystko w porządku. Ten ostatni musiał po prostu powydawać zaoszczędzone wcześniej pieniądze. I, niestety, jeszcze nie skończył. Czytaj dalej „KWP w trybie oszczędnym. Jeszcze tylko chwilkę”

Dlaczego tak często narażam się na śmieszność? Dla pieniędzy

Jeśli miałbym wskazać jeden powód, przez który tak często wywołuje uśmiech na twarzy bliskich mi osób, byłyby to pieniądze. Nie sam fakt ich posiadania (nie ukrywajmy, łatwo nie jest), ale raczej niechęci do ich wydawania. Wielu znajomych zdążyło mi przez to przypiąć łatkę dusigrosza, co przyjmuję raczej z rozbawieniem, gdyż wskutek różnych decyzji życiowych, złotówki raczej ode mnie uciekały. Poirytowany jednak takim obrotem sprawy zdecydowałem się wziąć sprawy w swoje ręce i wprowadzić w życie oszczędnościowy zamordyzm, jednocześnie nie odmawiając sobie żadnych przyjemności płynących z obcowania z filmem, książką czy muzyką. Dziś przyszła pora ze wszystkiego się wyspowiadać, przy okazji podpowiadając Wam, jak być na bieżąco z kulturą i nie zbankrutować. Czytaj dalej „Dlaczego tak często narażam się na śmieszność? Dla pieniędzy”