Naprawdę trudno uwierzyć, że to nie są zdjęcia

Jak pewnie zdążyliście zauważyć (wszak 4,5 roku to wystarczający czas, by się zreflektować) KWP bardzo hołubi spektakularne fotografie. Wśród tysięcy arcymistrzowskich kadrów, które przewinęły się przez niniejsze strony tudzież fanpage na Facebooku, co jakiś czas zdarzały się zdjęcia, które spragniony poklasku fotograf zdecydował się zmodyfikować za pomocą tego czy innego kombajnu graficznego. Prędzej czy później taki fałsz był jednak przez internautów obnażany i wyszydzany, chociaż osobiście nie widzę nic złego w poprawianiu trudnej sztuki utrwalania w kadrze otaczającej nas rzeczywistości. Oczywiście w granicach przyzwoitości. Ciekaw jednak jestem reakcji demaskatorów na „zdjęcia”, które zobaczą już za chwilę. Czytaj dalej „Naprawdę trudno uwierzyć, że to nie są zdjęcia”

Toy Story + The Shining = Toy Shining

Jakiś czas temu swój profil na Twitterze założył Lee Unkrich, jeden z wizjonerów studia Pixar, współreżyser „Potworów i spółki”, „Gdzie jest Nemo?”, „Toy Story 2” oraz twórca „Toy Story 3”. Bardzo szybko okazało się, że oprócz zamiłowania do animacji, Unkrich ma też obsesję związaną ze „Lśnieniem” Stanleya Kubricka. Żeby dać upust swojej miłości filmowej adaptacji prozy Stephena Kinga, reżyser postanowił założyć dedykowany jej blog, na którym z prędkością karabinu maszynowego zaczął wrzucać arcyciekawe materiały związane z produkcją.

Widząc to Kyle Lambert, jeden z fanów trzeciej części „Toy Story”, jego twórcy, a także Kurbickowskiej ekranizacji, a przy okazji uzdolniony artysta, postanowił przygotować mieszankę obu filmów tworząc 25 kapitalnych storyboardów, na których umieścił bohaterów teoretycznie dziecięcej animacji w kadrach znanych z horroru. Przygotowanie ich zajęło mu 2 miesiące, ale finalny efekt warty był włożonej pracy. Poniżej zamieszczam 12 z 25 kadrów – resztę można znaleźć na oficjalnej stronie grafika, gdzie dostępne są również w większej rozdzielczości. Czytaj dalej „Toy Story + The Shining = Toy Shining”