Śmierć z gołą babą na dziobie

Pod tym intrygującym (ale jakże adekwatnym i w ogóle nietabloidowym) tytułem postanowiłem przemycić odrobinę (dosłownie) historii (nie drżyjcie na brzmienie tego słowa – będzie fajnie!), przy okazji 75. rocznicy wybuchu najkrwawszego konfliktu w dziejach. Ale jak tu połączyć „fajność” z wojną, w czasie trwania której zginęło 72 miliony osób? Na to pytanie jak zwykle najlepszą odpowiedź znajdują nasi bracia zza wielkiej wody, którzy nawet egzekucje skazańców potrafią opakować tak, że mogą spodobać się papieżowi. Dziś jednak nie będzie mowy o egzekucjach, ale egzekutorach. W stalowych i siejących grozę maszynach. Czytaj dalej „Śmierć z gołą babą na dziobie”