To gówno nazywacie sztuką? Tak, w rzeczy samej

Najłatwiejszym sposobem na uniknięcie oskarżeń o bycie zboczeńcem i psychopatą, stanięcia przed sądem za obrazę uczyć religijnych czy linczu (głównie za to ostatnie) jest nazwanie wytworów swojej chorej fantazji sztuką. Oczywiście nie zawsze jest to w stu procentach skuteczne (kara dla TVN-u za polską flagę w psiej kupie została nałożona, jednak dopiero po 5 latach), ale wiele przykładów pokazuje, że najlepszą linią obrony jest przyznanie się do niepoczytalności. Wszak niektóre pomysły prawdziwych i domorosłych artystów mocno o nią zahaczają. Czytaj dalej „To gówno nazywacie sztuką? Tak, w rzeczy samej”

Roboto podobne figurki z części elektronicznych

Pewna brytyjska para, Lenny i Meriel Lenfesteyowie, odnalazła swoją pasję w tworzeniu miniaturowych robotów z niepotrzebnych i zużytych części elektronicznych.

Rezystory, kondensatory, LEDowe diody i kable, które miały trafić na przemiał, okazały się całkiem użytecznymi  materiałami rzeźbiarskimi, o czym można się przekonać odwiedzając ich profil w serwisie Flickr.

Część wytworów ich niesamowitej wyobraźni zamieszczam oczywiście poniżej. Zwróćcie uwagę, że praktycznie każde zdjęcie samo w sobie stanowi ciekawą historię, której dalsze fragmenty możemy sobie dopowiedzieć. Czytaj dalej „Roboto podobne figurki z części elektronicznych”

Internetowa sztuka opiewająca Breaking Bad

Stało się – finałowy sezon Breaking Bad został przerwany w połowie, a pozostałe odcinki AMC wyemituje dopiero w przyszłym roku. Moim skromnym i laickim zdaniem, ze szkodą dla całości, gdyż już tych pierwszych 8 pokazało, że seria jest wydłużana na siłę.

Niemniej jednak fanów perypetii Waltera White’a nie brakuje, a spora część z nich jest obdarzona dość nieprzeciętnym talentem, który postanowili zademonstrować w związku z wystawą „Breaking Bad Art Project” w Gallery 1988. Poniżej zamieszczam kilka artworków, które można zamówić bezpośrednio na stronie organizatora. Czytaj dalej „Internetowa sztuka opiewająca Breaking Bad”

Popkulturowe mozaiki z klawiaturowych klawiszy

To, że rzeczy lądujących na śmietniku można stworzyć przykuwającą wzrok sztukę nie jest tajemnicą, jednak to czego dokonał australijski artysta ukrywający się pod pseudonimem WBK (to nie jest reklama banku) sztuki może nie dotyka szczególnie mocno, ale z pewnością ucieszy niejednego „geeka”.

Poniższe mozaikowe portrety znanych i lubianych tego świata przygotował bowiem z klawiszy wydłubanych z zezłomowanych klawiatur komputerowych. Nie tylko białych i czarnych, ale też w różnych odcieniach brudu, jaki przez lata zdążył się na nich odłożyć. [via SoBadSoGood.com] Czytaj dalej „Popkulturowe mozaiki z klawiaturowych klawiszy”

Portrety z płyt CD – kampania antypiracka

Ogólnym założeniem ciekawej wizualnie kampanii przygotowanej przez agencję TBWA było zwrócenie uwagi na problem piractwa. Nie wiem w jaki sposób przygotowane przez jej pracowników portrety z płyt CD miały tego dokonać, ale trzeba przyznać, że wykazali się niemałym kunsztem. Jim Morrison, Bob Marley, Michael Jackson, James Brown, Jimi Hendrix, Elvis Presley i Freddie Mercury zaiste przypominają samych siebie, ale w zdumiewający sposób nie zniechęcają mnie do piracenia muzyki w internecie. Może dlatego, że od dawna tego nie robię, a może dlatego, że to co oglądacie na poniższych zdjęciach to taki „piękny kościół, ale bez Boga”. [via SoBadSoGood.com] Czytaj dalej „Portrety z płyt CD – kampania antypiracka”

Rzeźbienie w książkach, czyli literatura potrafi być piękna

Napisałem bardzo (we własnym mniemaniu) interesujący wstęp do tej notki. Napisałem wiele dobrego na temat literatury i wiele złego na temat ludzi, którzy nie szanują książek, palą je albo zwyczajnie wyrzucają do śmietnika. Napisałem, że warto się czasem zastanowić nad losem nielubianej przez nas książki, nad losem literatury, która kompletnie nas nie interesuje a czasem wręcz odstręcza. Napisałem też, że nawet najgorszy rodzaj literatury może być piękny. Ale wszystko to zniknęło wraz z wciśnięciem przycisku „Publikuj wpis”. Wszystko trafił szlag. Czytaj dalej „Rzeźbienie w książkach, czyli literatura potrafi być piękna”

Bananowa sztuka Phila Hansena

Ciężko znaleźć bardziej awangardowe „płótno” niż skórka od banana, wziąwszy pod uwagę fakt, że jest to rzecz raczej nietrwała. Nie przeszkadza to jednak Philowi Hansenowi, który w przypływie szaleństwa/natchnienia/geniuszu (niepotrzebne skreślić) przenosi dzieła wybitnych (i nie tylko) twórców na nowy grunt. Stosuje do tego technikę podobną do nanoszenia tatuaży, a całość (łącznie z innymi swoimi pomysłami) dokumentuje na swoim kanale w serwisie YouTube. Co więcej, o swoim najnowszym projekcie przygotował nawet książkę – Tattoo a Banana: And Other Ways to Turn Anything and Everything Into Art, która ukaże się 5 czerwca. Poniżej kilka przykładowych prac oraz klip wideo. [via Flavorwire] Czytaj dalej „Bananowa sztuka Phila Hansena”

Rubik Kubizm, czyli sztuka na bazie kostki Rubika

Kiedy w 1974 roku Erno Rubik zaczynał sprzedaż swojej kostki, nie przypuszczał zapewne, że stanie się światowym fenomenem. Nie wiedział też, że w kilkadziesiąt lat później jego 6-kolorowy sześcian może posłużyć utalentowanym artystom do stworzenia naprawdę oszałamiających dzieł sztuki mozaikowej. A wszystko zaczęło się od francuskiego artysty ulicznego o pseudonimie Invader, który postawił sobie za punkt honoru przeprowadzenie rozpikselizowanej inwazji kosmitów (z gry Space Invaders, rzecz jasna).

Jego mozaiki przedstawiające kultowych obcych znaleźć można na całym świecie, jednak on sam nie poprzestaje na tworzeniu „obrazów” przy pomocy tradycyjnej ceramiki sanitarnej. Od jakiegoś czasu stosuje też (on, albo jego naśladowcy – trudno powiedzieć) we wzornictwie… kostki Rubika. Zobaczcie zresztą sami. (Pełna galeria dostępna jest pod tym adresem.) Czytaj dalej „Rubik Kubizm, czyli sztuka na bazie kostki Rubika”