Recycling kostiumów filmowych, czyli nie tylko biedni i hipsterzy chodzą do lumpeksów

Podczas oglądania filmów i seriali niejednokrotnie pewnie ogarniało Was dziwne uczucie, że to, co pojawia się na ekranie gdzieś już widzieliście. Jak się okazuje, figla nie płata Wam w tym wypadku umysł, a wrażenie bez dwóch zdań noszące znamiona déjà vu jest wywołane skądinąd popularnym w show-biznesie pożyczaniem od siebie nie tylko pomysłów na fabułę, ale też scenografii (casus opisywanej jakiś czas temu wieży zegarowej z „Powrotu do przyszłości”) oraz kostiumów.

To, że dwie postacie z kompletnie różnych filmów pojawiają się na ekranie w tym samym kostiumie, podyktowane jest najczęściej nie tyle lenistwem kostiumologa (choć i takie przypadki się zdarzają), a ograniczonym budżetem danej produkcji. Nawiązując do tytułu tego wpisu, tak jak widzowie nie wszystkie ubrania kupują w galeriach czy sieciówkach, tak i twórcy filmowi w celu zrealizowania swojej wizji zamiast zatrudniać krawców, od czasu do czasu zmuszani są do ubierania swoich postaci w ciuchy używane. Skąd je biorą? Czytaj dalej „Recycling kostiumów filmowych, czyli nie tylko biedni i hipsterzy chodzą do lumpeksów”