Bez przewodnika nie wyszedłbym stąd żywy

Jest taki budynek w centrum stolicy, w którego wnętrzu można by postawić dziesięciopiętrowy wieżowiec. Zajmuje powierzchnię dwóch hektarów, a zatrudnienie w nim znajduje ponad tysiąc osób. Niektórzy nazywają go „miastem w mieście”, ponieważ jest praktycznie samowystarczalny – w jego murach mieści się zarówno ambulatorium jak i jednostka straży pożarnej. A, byłbym zapomniał, pod jego kopułą znaleźć można największą scenę operową na świecie. I gdyby nie fakt, że zwiedzałem go z przewodnikiem, prawdopodobnie nie wyszedłbym z niego żywy. Czytaj dalej „Bez przewodnika nie wyszedłbym stąd żywy”