KWP w trybie oszczędnym. Jeszcze tylko chwilkę

Nie zliczę ile razy na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy musiałem odpowiadać na pytanie, dlaczego KWP spuściło z tonu a nowe, nieco bardziej pogłębione wpisy praktycznie przestały się pojawiać, ustępując miejsca szybkim wrzutkom wyhaczonym w odmętach internetu. Uspokajam – z blogiem i autorem wszystko w porządku. Ten ostatni musiał po prostu powydawać zaoszczędzone wcześniej pieniądze. I, niestety, jeszcze nie skończył. Czytaj dalej „KWP w trybie oszczędnym. Jeszcze tylko chwilkę”

Pomysły, które zawsze chcieliście zrealizować, ale nie było czasu. Ani miejsca

Pamiętam jak w jednym z pierwszych wpisów na KWP znęcałem się nad Domem Kopernika w Toruniu, w konsekwencji dochodząc do wniosku, z którym kłócić się nie wypadało. Tak, polskie muzea są do dupy i raczej niewiele wskazuje na to, aby w najbliższej przyszłości ten stan miał ulec poprawie. Brak pieniędzy (chociaż z tym w dobie grantów unijnych można się kłócić), chęci i pomysłów na zaangażowanie łaknących kultury ludzi aż bije po oczach.

Porzućcie wszelką nadzieję: w tej chwili nie można już chyba liczyć, że wybrani przez nas (albo i nie) wodzowie sprawią, iż ludzie będą woleli spędzić czas nie zabijając przy tym szarych komórek kolejnymi łykami jasnego pełnego. Na szczęście możemy wziąć sprawy w swoje łapska, wskrzesić zabitą alkoholem szarą masę albo przynajmniej wskazać pomysły, które winny być zrealizowane. Bo są zajebiste. A przynajmniej część z nich jest. Zawsze to więcej niż kolejne odnowione zabytki, w których jeśli już coś nawet zalega, to nie można tego dotknąć. Czytaj dalej „Pomysły, które zawsze chcieliście zrealizować, ale nie było czasu. Ani miejsca”