Ta piosenka może stać się wakacyjnym hitem

Kiedy w zeszłym tygodniu po raz pierwszy obejrzałem na YouTube nowy teledysk popularnego duetu w pierwszej chwili moją uwagę przykuło lokowanie produktu. Od razu zerknąłem do komentarzy, gdzie spodziewałem się odnaleźć głosy sprzeciwu i oburzenia wobec takiego „skoku na kasę”. Nie pomyliłem się – najpopularniejszą opinią pod klipem jest zarzut, że muzycy się sprzedali, a potencjalny wakacyjny hit to czysta komercja. W życiu nie czytałem większych bzdur. Czytaj dalej „Ta piosenka może stać się wakacyjnym hitem”

Nie masz pomysłu na nazwę? Czytaj. Po prostu

Jak wiele znaczy dobra nazwa czy tytuł wie każdy producent czy wydawca. Chwytliwe, łatwo dające się sprzedać wyrazy (czasem tylko frazy) to jednak domena nie tylko masowo wytwarzanych w XXI wieku filmów, książek, leków na ból głowy czy formuł proszków do prania. Od zarania dziejów (OK, nie cofajmy się tak daleko) to co widniało na okładce czy opakowaniu było motorem napędzającym konsumpcję o największej liczbie koni mechanicznych. Chwytliwe miano często okazywało się też być wyznacznikiem, czy dany zespół ma szansę na powiększenie grona groupies i przetrwanie próby czasu. A że czasem pomysłów starczało jedynie na napisanie piosenek, to nazw muzycy zaczęli szukać nie w głowie, a znacznie częściej na papierze. Czytaj dalej „Nie masz pomysłu na nazwę? Czytaj. Po prostu”