10 książek, które zachwieją Waszą wiarą w ludzkość

Jeśli szukacie przyjemnej, niezobowiązującej do myślenia, rozrywkowej książki na wakacje, to w tym wpisie z pewnością jej nie znajdziecie. Jeśli jednak nie przeraża, a nawet kręci Was poznawanie mrocznej strony ludzkiej natury, intrygują Was dewiacje i różnego rodzaju odchyły, czy po prostu tak jak i ja niemal zwątpiliście w ludzkość, ale wciąż szukacie dowodów na definitywne potwierdzenie ostatecznego upadku naszego gatunku, to właśnie go znaleźliście. A przynajmniej taką mam nadzieję.

Słowem wstępu, na który niestety zabrakło mi weny, chciałem jeszcze sparafrazować klasyka i doradzić jedno: porzućcie wszelką nadzieję, Wy, którzy [to] czytacie. Po zapoznaniu się ze wszystkimi dziesięcioma wspomnianymi tutaj powieściami, już nigdy nie spojrzycie na bliźniego w ten sam ufny i przychylny sposób.

Pokój – Emma Donaghue

Tytułowy pokój

Tytułowy pokój

Dość nietypowa książka o dojrzewaniu, przedstawiająca losy więzionego w małym ciasnym pomieszczeniu 5-letniego chłopca oraz gwałconej przez ich porywacza matki. W tytułowym, będącym dla małego Jacka całym światem pokoju (tu się urodził i nigdy z niego nie wychodził) znajduje się jedynie kilka rzeczy: mały aneks kuchenny wanna, telewizor, łóżko, szafa i telewizor, z czego najważniejsze są dwa ostatnie. W szafie matka usypia swojego syna, kiedy na noc przychodzi do nich oprawca by zmuszać do stosunku; telewizor zaś jest dla chłopca urządzeniem pokazującym świat nierzeczywisty. Pogodzona z własnym losem matka Nicka za wszelką cenę stara się trzymać dziecko w dobrej formie (organizuje ćwiczenia fizyczne, ogranicza oglądanie telewizji, dba o higienę itp), ale kiedy sytuacja z gorszej zmienia się w jeszcze gorszą, postanawia uciec. Nie będę pisał jak to się kończy, dodam tylko, że do napisania „Pokoju” autorkę zainspirowała głośna sprawa pewnego austriackiego psychopaty o nazwisku Fritzl.

American Psycho – Bret Easton Ellis

Okładka amerykańskiego wydania

Okładka amerykańskiego wydania

Większość Was widziała pewnie film, ale zaprawdę powiadam Wam, to co w nim pokazano ma się do książki jak wieczorynka do drobiazgowej relacji z obozu w Oświęcimiu. Ze scen zapadających w pamięć i długo pozostawiających niesmak polecam np. fragment, w którym Bateman wkłada do pochwy swojej eks-dziewczyny kawałek sera, następnie umieszcza w jej pochwie kawałek rury, przez którą wsuwa do jej wnętrza wygłodniałego szczura – całość kończy opis przecinania ciała udręczonej kobiety piłą łańcuchową i odnalezienie w jej szczątkach rzeczonego gryzonia. Palce lizać. A i tak nie jestem pewien, czy podałem wszystkie szczegóły tej sceny.

Hiroszima – John Hersey

Rysunek jednej z osób, które przeżyły wybuch

Rysunek jednej z osób, które przeżyły wybuch

Książka, którą czyta się jak dobrze napisaną przez chorego psychopatę powieść, w rzeczywistości jest drobiazgowym opisem niedoli sześciu szczęśliwców, którym udało się przeżyć zrzucenie bomby atomowej na Hiroszimę. Napisana została po rozmowach autora ze wspomnianymi osobami – za pomocą technik charakterystycznych dla literackiej fikcji pisarz postanowił przekazać światu całą prawdę o tej wielkiej tragedii. Co szokuje najbardziej? Opisy wypływających z czaszek oczu, prób ratowania się ludzi przed żarem w gotującej się rzece, targających ludźmi wymiotów, zwęglonych noworodków i dzieci oraz wielu innych, równie przerażających skutków eksplozji. Jeśli szukacie drugich „Medalionów” Nałkowskiej czy opowiadań Borowskiego, to reportaż Herseya jest w sam raz dla Was.

Jarmark odmieńców – Katherine Dunn

Inspirowany książką rysunek Brandona Zimmermana

Inspirowany książką rysunek Brandona Zimmermana

Opowiadająca o wędrownym cyrku powieść już w tytule wskazuje, że czytelnik będzie mieć do czynienia z lekturą zaiste popieprzoną. Bo jak tu inaczej nazwać historię małżeństwa Binewskich, właścicieli podupadającego biznesu rozrywkowego, którzy postanawiają zmienić jego oblicze w zaiste obrzydliwy sposób. Biniewscy wymyślają, że dobrym pomysłem będzie stworzenie objazdowej trupy odmieńców, a najprostszym sposobem na jej skompletowanie będzie… urodzenie jej członków. Małżonka postanawia więc zachodzić w ciąże, a następnie zażywać różnego rodzaju leki, substancje psychoaktywne i radioaktywne, aby odpowiednio uszkadzać rozwijające się w jej macicy płody. Efektem jej „starań” są syjamskie bliźniaczki płci żeńskiej, chłopiec z płetwami zamiast kończyn, inny, z wyglądu normalny młodzian obdarzony zdolnością telekinezy oraz narratorka powieści – garbata karlica albinoska, która pisze powieść o rodzinie dla swej córki. Jeśli sama lista bohaterów nie jest wystarczającą zachętą/zniechętą, to dodam, że jednym z ważniejszych elementów fabuły jest kult religijny, którego liderem jest jeden z mutantów, a który wymaga na wiernych usuwanie sobie kolejnych fragmentów ciała. Mocna rzecz.

Dziecko zwane „niczym” czyli dziecięca wola przetrwania – Dave Pelzer

Dziecięce rysunki potrafią być przerażające

Dziecięce rysunki potrafią być przerażające

Prawdziwa historia dziecka brutalnie torturowanego i głodzonego przez psychotyczną matkę-alkoholiczkę. Do jej dziwnych zachowań należało podtapianie syna w lodowatej wodzie, zmuszanie do zjadania własnych wymiocin i odchodów, więzienie go w piwnicy pod schodami, dźganie nożem i sadzanie na rozgrzanej do czerwoności kuchence. Co prawda amerykańska prasa podejrzewa, że Pelzer część pieczołowicie opisywanych i graniczących z pornografią tortur wymyślił na potrzeby swojego „biznesu” (cykl wykładów oraz podręczniki o samopomocy), jednak nawet jeśli ociera się miejscami o fikcję, to lektura „Dziecka zwanego niczym” dla niejednej wrażliwej osoby może skończyć się traumą. Chociaż tak naprawdę jest powieścią o osamotnieniu, sile woli i przetrwaniu i tak powinna być odbierana.

Malowany ptak – Jerzy Kosiński

Okładka angielskiego wydania "Malowanego ptaka"

Okładka angielskiego wydania „Malowanego ptaka”

Powieść Kosińskiego przedstawia dramatyczne losy sześcioletniego żydowskiego chłopca w czasie wojny, ludzkie okrucieństwo i różnego rodzaju wynaturzenia, przypisywane w jej treści mieszkańcom wiejskich rejonów Europy Wschodniej. „Malowany ptak” wzbudza kontrowersje bardzo naturalistycznymi opisami zoofilii (seks z kozłem czy psem), gwałtów zbiorowych, kazirodztwa, innymi przykładami przemocy seksualnej oraz tortur i skrajnej niedoli jaka spotyka głównego bohatera w swojej tułaczce od wsi do wsi w okupowanej przez Niemców okolicy. Książka, pomimo sporów dotyczących autorstwa i wspomnianych zarzutów o epatowanie treściami wręcz pornograficznymi, uznawana jest za arcydzieło, które przerazi, poruszy, zachwyci i nie da o sobie zapomnieć żadnemu czytelnikowi.

Fabryka os – Iain Banks

Inspirowany książką rysunek nieznanego mi autora

Inspirowany książką rysunek nieznanego mi autora

Debiut literacki zmarłego w czerwcu tego roku szkockiego pisarza odrzucany był kolejno przez sześciu wydawców, z których część odradzała mu nawet dalsze powieściopisarskie próby. Przez jednych nazywana genialnym arcydziełem, przez innych odsądzana od czci i wiary, określana mianem odrażającej, obscenicznej, brutalnej, makabrycznej i barbarzyńskiej. O co tyle szumu? O historię pozbawionego przyrodzenia szesnastoletniego Franciszka, który jest niesamowitym sadystą torturującym i zabijającym zwierzęta, nabijającym ich głowy na pale, wskazujące granice terytorium jego chorych i powykręcanych działań. Franek nie jest jedynym bohaterem książki – jest też m.in. uciekający z psychiatryka jego starszy brat Eryk, zafascynowany podpalaniem psów oraz chowający urazę do kobiet ojciec, w zakończeniu zdradzający swoje prawdziwe oblicze. Nie zdradzę o co chodzi, ale powiem szczerze, że zakończenie „Fabryki os” to totalne, makabryczne pierdolnięcie, którego długo nie zapomnicie.

Rzeź Nankinu – Iris Chang

Japoński żołnierz w Nankinie

Japoński żołnierz w Nankinie

Kolejny przykład literatury faktu, którą czyta się z większym trudem, niż niejeden wymyślny horror. Książka opisuje tzw. masakrę nankińską, czyli zbrodnię wojenną z przełomu lat 1937-38 dokonaną przez Japończyków na chińskich żołnierzach i ludności cywilnej ówczesnej stolicy Chin. Żołnierze Kraju Kwitnącej Wiśni w ciągu sześciu tygodni zamordowali około 300 tysięcy osób, dopuszczając się takich czynów jak wielokrotne gwałcenie kobiet, rozpruwanie brzuchów, wyrywanie i zabijanie płodów, kastrację mężczyzn, podpalanie żywcem, metodyczne rozjeżdżanie czołgami, wyłupianie oczu, odcinanie uszu, wieszanie za języki i inne, trudne do opisania potworności. Wszystko opisane z ogromną precyzją i pieczołowitością. Po lekturze „Rzezi Nankinu” zakorzeniony od jakiegoś czasu w naszej świadomości obraz zabawnych i wiecznie skromnych Japończyków pójdzie w niepamięć. Traumatyczne przeżycie dla czytelnika. Co ja mówię – pisząc powyższe przykłady sam wpadłem w depresję, ale lektury nie mogę odradzić nikomu.

Jedenaście tysięcy pałek, czyli miłostki pewnego hospodara – Guillaume Apollinaire

Jedna z książkowych dewiacji

Jedna z książkowych dewiacji

Niby to zabawne przygody pewnego arystokraty z Rumunii, którzy przyjeżdża do stolicy Francji w poszukiwaniu sławy i seksualnego zaspokojenia, a tak naprawdę przegląd wszelkiego rodzaju dewiacji, zboczeń i odchyłów. Czego tutaj nie ma! Oprócz tradycyjnego hetero- i nieco mniej tradycyjnego homoseksualizmu nawet mało uważny czytelnik dostrzeże tu mocne opisy nekrofilii, zoofilii, koprofagii, seksu grupowego, kazirodztwa, masochizmu, sadyzmu, pedofilii i pewnie jeszcze wielu innych filii. Przyznam szczerze, że nie udało mi się dokończyć lektury tego dziedzictwa literatury europejskiej, chociaż do osób wybitnie wrażliwych nie należę. Wrażliwi okazali się z pewnością czytelnicy w Turcji, gdzie tuż po premierze przekładu zarekwirowano cały nakład oraz nałożono grzywnę na wydawcę. Mówiąc krótko: jest to ostre, masakrujące wyobraźnię porno, która przekracza chyba każde możliwe tabu. Powieść Apollinaire’a z powodzeniem może stawać w szranki z innym słynnym dziełem podobnego nurtu – „120 dni sodomy” De Sade’a.

Opętani – Chuck Palahniuk

Znaleziona na DeviantArcie ilustracja do książki (autor: hibrys)

Znaleziona na DeviantArcie ilustracja do książki (autor: hibrys)

Powieść Palahniuka składa się z 23 opowiadań napisanych przez 19 bohaterów, na specjalnych, trzymiesięcznych warsztatach literackich. Każde z nich jest na swój sposób powykręcane, a dominujące w nich motywy do seksualne dewiacje, tożsamość seksualna, homoseksualizm, choroby, morderstwa, rozpacz, udręka i inne, raczej mało przyjemne emocje. Każde z nich pozostawi czytelnika wstrząśniętym i w stanie zwątpienia w kondycję ludzkości, ale najbardziej zapadające w pamięć i rozgniatające nasze sumienie na miazgę jest opowiadanie pt. „Flaki”. Na samym jego początku autor nakazuje wstrzymać oddech, by po chwili zacząć serię opisów dziwnych zachowań i wypadków w trakcie masturbacji kilku różnych nastolatków. Znaleźć tu można m.in. wkładanie do odbytu marchewki (którą później znajduje matka chłopaka), stymulację odbytu za pomocą świeczki (która wślizguje się zbyt głęboko i powoduje krwawienie z penisa), wciskanie uformowanego w wąski sopel wosku do cewki moczowej (w konsekwencji powodującej krwawienie z penisa – dziękuję Łukaszowi Szumilakowi za podesłanie maila ze sprostowaniem),a także stymulację analną za pomocą pompy odsysającej wodę z basenu, która powoduje wypadnięcie odbytnicy i wyssanie jelita oraz innych flaków w jej okolicy się znajdujących. „Przyjemna lektura”, która w czasie odczytów powodowała omdlenia kilkudziesięciu słuchaczy. Nie wiadomo czy z braku powietrza (pamiętacie o wdechu?), czy z obrzydzenia.

Tytułem zakończenia chciałem zapytać, czy dodalibyście do powyższej listy coś od siebie. Pytam więc. Macie jakieś propozycje?