Nie możesz znaleźć dobrego filmu? Szukasz w złym miejscu

30 uwag do wpisu “Nie możesz znaleźć dobrego filmu? Szukasz w złym miejscu”

  1. Przeczytałem notkę z ogromnym zainteresowaniem, zanotowałem tytuły i… przeczytałem o Łowcach Głów, których polecasz. To jeden z najgorszych filmów, jakie widziałem w ciągu, ja wiem, dziesięciu lat. Po tym bezpowrotnie straciłem czystą wiarę w Twoje rekomendacje. Może kochasz je prawdziwie, ale mijamy się gdzieś, pośród lasów, wzgórz i niezliczonych hektarów przestrzeni 😛

    Polubienie

    1. Ja pomyślałem dokładnie to sam, gdy obejrzałem polecany tutaj Jackpot. Pomimo, że lubię ciężki makabryczny humor to żarty w tym filmie są po prostu nieśmieszne. Najdłuższe moje 1,5h od bardzo dawna, dalej nie sprawdzam nic z tego artykułu.

      Polubienie

      1. Widać sensacyjne kino skandynawskie nie jest dla każdego.
        Tak samo jak książki Nesbo, które jednym się podobają, a które inni odsądzają od czci i wiary.

        Polubienie

      1. Patrząc na twój waleczny avatar, to przyznaję ci rację i dokładam twoją osobę do następnego mojego problemu.

        Polubienie

  2. W kontekście „dobrego kina” warto by podać filmy, które nie tylko są kryminałami, thrillerami etc. Tak w pierwszym rzucie oka na artykuł, aż razi, że niemal na wszystkie klatki z filmów pokazują krew, przemoc, margines społeczny. W tym względzie duży minus za stronniczość w kwestii gatunku prezentowanych filmów.

    Polubienie

    1. Zestawienie jest zawężone do kryminałów i tym podobnych, bo takie mniej więcej było założenie początkowe – temat urodził się na Fanpage, gdzie prosiłem czytelników o rekomendacje, z których część znalazła się tutaj.

      Oczywisty wydaje się fakt, że kino Skandynawskie to nie tylko wyżej wymienione, ale ciężko w jednym wpisie zawrzeć całe, niezwykle szerokie spektrum kinematografii tego regionu świata. Chyba tylko profesjonalne leksykony byłyby w stanie sprostać temu wyzwaniu 🙂

      Z (nieco) innych gatunków na szybko mogę polecić: Polowanie (chyba najlepszy film zeszłego roku w ogóle), Jabłka Adama, Łowcę trolli, Fasten, Otwarte serca, Tuż po weselu, Oslo – 31 sierpnia i Reprise: Od poczatku raz jeszcze.

      Polubienie

  3. Patrząc na to całe gore w twoim zestawieniu jakoś ciężko mi jest się z Tobą zgodzić, że te filmy są dobre. Jeśli jest to jakiś początek serii to zostałeś rozgrzeszony, ale jeśli jest to jeden artykuł to w miejscu gdzie powinno to być w miarę obiektywnie Ty walisz subiektywizmem na lewo i prawo. Prawie wszystkie filmy mają w sobie gore i są kryminałami jak to drugie to fajny temat tak to pierwsze przeważnie mnie odrzuca już na wstępie.

    Wracając do tematu z powodu, że w Kinie (czyt. na srebrnym polskim ekranie) nie ma zbytnio naprawdę dobrych filmów ja się przerzuciłem na Japońskie anime. Takie tytuły jak
    -Full Metal Alchemist
    -Fate/Stay Night
    -Clannad
    -Sword Art Online
    -Log Horizon
    -Shingeki no Kyojin
    -Code Geass

    biją na głowę współczesną kinematografię, a po naszej stronie lepiej sobie z tematem radzą seriale
    – Game of Thrones
    – Vikings
    – Breaking Bad
    – Hause of Cards
    – House Md
    – The Walking Dead

    Artykuł trafił na główną wykopu gdzie to znalazłem więc skorzystam z komentarza jednego z użytkowników, który w jednym zdaniu oddaje moje odczucia

    „Autor najpierw narzeka na kino głównego nurtu, a potem jako alternatywę zapodaje „jedynie słuszną” papkę krwawych, obleśnych filmów.”

    Polubienie

    1. O tym, że zestawienie jest mocno subiektywne informuję już na samym początku.
      W poprzednich komentarzach odnosiłem się też do wąskiego zakresu produkcji i jednego gatunku.

      Jeszcze 10 lat temu anime oglądałem namiętnie, ale zainteresowanie z czasem opadło. Zarekomendowałbym jednak nieco inne tytuły niż Ty (chociaż FMA to naprawdę udany steampunk) 😉

      Polubienie

      1. Świetne zestawienie – bardzo za nie dziękuję. Wszystko mi się w nim podoba. Część filmów widziałem.
        Kawał dobrej roboty.

        A swoją drogą – znawcy kina… Filmy ocenia się obiektywnie, tak samo literaturę. Bo tylko subiektywne opinie prowadzą do podziałów na zasadzie preferencji.
        Ale żeby móc dyskutować to trzeba mieć pojęcie.

        Polubienie

  4. Generalnie słabo z tym wyjaśnieniem skąd je wsiąść. Ze swojej strony polecam imdb i listy tworzone przez tamtejszych użytkowników!

    Polubienie

  5. Aż dziw bierze, że nie została wymieniona ekranizacja trylogii „Millenium” S. Larssona, bo na tym przykładzie najlepiej widać co potrafią zrobić z książka nasi sąsiedzi, a co Amerykanie („Dziewczyna z tatuażem”).

    Osobiście wolę kino skandynawskie, brytyjskie, francuskie i azjatyckie niż amerykańskie.
    BTW polecam „Cashback” (2006)

    Polubienie

    1. Została pominięta celowo. Miały tu być filmy, które nie miały podobnej szansy dotarcia do tak szerokiego grona widzów jak „Millenium”. Dziękuję jednak za rekomendację 🙂

      Polubienie

  6. Osobiscie Na Łowców Głów trafiłem bardzo dawno temu – i polecę każdemu wrzucić ten tytuł na warsztat.Obywatel roku bardzo ok , Szybki Cash równie spoko…wszystkie te tytuły to kino w klimacie ospałym trochę, specyficznym gdzie krew to standard więc jesli kogoś to odrzuca – to lepiej włączyć sobie świnkę Pepę. Dobre,surowe kino bez fajerwerków jak w kinie Amerykańskim.
    Olbrzymi +

    Chętnie obejrzałbym tez ” R ” ale faktycznie cięzko jest to odszukac w czeluściach internetu.

    Polubienie

  7. A ja się nie zgadzam z zawartymi w artykule „gównoprawdami”. Głupota, imbecylizm i tandetność kina ciągle ewoluują i jest to fakt, któremu nie można tak sobie ot zaprzeczyć nazywając to gówno prawdą.

    Pewnie – to wcale nie znaczy, że dobrych filmów już nie ma i że nie powstają. Problem raczej w tym, że dobre filmy to coraz większa nisza. Coraz częściej próżno szukać ich w kinach. Często nie ma ich w dystrybucji – w efekcie nawet nie ma jak takiego filmu obejrzeć w sposób, który cenionym przez nas autorom przyniesie zysk. Zdarza się, że i na torrentach ich nie ma.

    Słowem, ludzie mówią, że kiedyś kino było lepsze nie dlatego, że teraz już dobrych się nie produkuje, tylko dlatego, że filmy durne mają coraz większy udział w całym rynku.

    Takie same procesy można zaobserwować w muzyce czy literaturze. Społeczeństwa – bo nie tylko polskie, wierzę – coraz bardziej durnieją i nawykają do serwowanej im kulturowej papki, a ludzi inteligentnych to zwyczajnie wkurza, bo muszą marnować coraz więcej i więcej czasu, żeby w morzu badziewia wyłowić dobry film czy album.

    To co Ty nazywasz gówno prawdą, ja widzę jako przejaw rosnącej wśród ludzi frustracji. I wcale się ich frustracji nie dziwię. Przeciwnie, sam często mówię, że „dawniej kręciło się lepsze filmy”, a w praktyce znaczy to mniej więcej tyle, że kiedyś dobry film było mi łatwiej znaleźć i nie musiałem się przy tym tyle wkurzać.

    Zgadzam się natomiast, że lubiąc dobre filmy warto zainteresować się kinem skandynawskim, francuskim, włoskim czy hiszpańskim.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s